Inwestor z Torunia będzie miał co najmniej 744,7 tys. akcji (34,34% głosów na walnym). Gdyby kupił mniej, wezwanie nie doszłoby do skutku. Ile dokładnie papierów zdołał zgromadzić, nie wiadomo. Prawdopodobnie wszystkich akcji pozbył się Centralny Dom Maklerski Pekao (posiadał 33% kapitału). Część akcji imiennych sprzedał Krzysztof Pawlak, prezes i jeden z największych akcjonariuszy łódzkiej firmy. - Nie chciałbym mówić, ile akcji sprzedałem, ale potwierdzam, że pozbyłem się części swojego pakietu - stwierdził K. Pawlak.

Zdaniem prezesa Polleny Ewy, TZMO to najlepszy inwestor dla przeżywającej kłopoty spółki. K. Pawlak przyznał, że wcześniej kontrolę nad Polleną chciała przejąć inna łódzka spółka kosmetyczna - Kolastyna. - Problemem był jednak brak środków na zrealizowanie transakcji. Nie potrzebujemy inwestora z kłopotami finansowymi, sami mamy ich sporo - powiedział K. Pawlak. Jego zdaniem, Pollena Ewa skorzysta na wejściu do grupy TZMO. Na przykład będzie mogła współpracować z zagraniczną siecią dystrybucji toruńskiej firmy. - Chcemy również produkować kosmetyki i farmaceutyki pod markami, które już znajdują się w grupie TZMO - twierdzi K. Pawlak.

Toruńska firma w zeszłym roku zarobiła przeszło 100 mln zł netto, przy przychodach ze sprzedaży przekraczających 1 mld zł. Głównymi produktami TZMO są podpaski Bella (mają ok. 70% polskiego rynku), materiały dla szpitali marki Matopa oraz produkty dla osób z chorobami urologicznymi firmowane znakiem Seni. W skład grupy kapitałowej TZMO wchodzi 14 spółek produkcyjnych, 13 handlowych i 2 zajmujące się usługami medycznymi (m.in. specjalistyczny szpital w Toruniu). Spółka działa też w branży chemii gospodarczej. - W grupie TZMO nie było do tej pory spółki kosmetycznej, więc świetnie ją uzupełniamy - powiedział szef Polleny Ewy.