Dobra koniunktura utrzymująca się od dłuższego czasu na warszawskiej giełdzie to wynik realokacji kapitału z innych rynków naszego regionu. Środki z giełd praskiej i budapeszteńskiej przesuwane są na nasz parkiet. Kupowane są akcje największych, najbardziej płynnych spółek. W rezultacie WIG20 idzie w górę, bijąc kolejne tegoroczne maksima.
Drogie akcje?
Niestety, trend wzrostowy ma zbyt słabe podstawy, by udało się go utrzymać przez kolejne tygodnie. Kapitał, który trafia na nasz rynek, może już wkrótce zacząć z niego uciekać, szukając atrakcyjniejszych miejsc. Wysokie kursy niektórych spółek aż proszą się, żeby zacząć realizować zyski. Pekao w tym tygodniu doszło do bariery 100 zł za akcję. Pokonanie takiego progu z marszu jest mało prawdopodobne. Równie mocno wyśrubowana jest wycena KGHM. Kurs zbliża się powoli do 15 zł, tymczasem jeszcze przed trzema miesiącami notowania były poniżej 12 zł. Na wysokie prawdopodobieństwo korekty wskazuje także wycena kontraktów na główny indeks giełdowy. Od dłuższego czasu mają one ujemną bazę, co wskazuje, że gracze liczą się z możliwością zmiany trendu w krótkim terminie.
IT w natarciu
Ciekawymi inwestycjami mogą w najbliższych tygodniach okazać się akcje spółek informatycznych. Softbank poinformował w czwartek, że konsorcjum, w którym uczestniczy, będzie realizowało kontrakt na nowy system informatyczny dla PKO BP. Całkowita wartość tej umowy może wynieść (wraz ze sprzętem i serwisem) nawet 2 mld zł. ComArch wprost zasypuje rynek informacjami o nowych kontraktach. Prezesi obu firm zapowiedzieli ponadto, że kierowane przez nich spółki wypracują w II kwartale bardzo dobre wyniki finansowe. Kursy integratorów od kilku sesji stopniowo zyskują na wartości. Skala tych wzrostów wskazuje, że pozytywne informacje nie zostały jeszcze w pełni zdyskontowane. Na kontrakcie Softbanku skorzysta także Prokom, który jest jego większościowym akcjonariuszem. W tym przypadku skala wzrostów będzie jednak dużo niższa.