Indeksy Dow Jones Stoxx 50 i Stoxx 600 zyskały po 16%. Wzrosły kursy wszystkich, poza Unilever, 50 największych europejskich spółek. Ich łączna kapitalizacja zwiększyła się o 309 mld euro. Po zakończeniu wojny w Iraku poprawiły się nastroje zarówno przedsiębiorców jak i konsumentów, co przełożyło się na wzrost kursów. Przyczyniło się do tego również obcięcie przez Europejski Bank Centralny stóp procentowych. W żadnym z krajów tworzących strefę euro nie były one tak niskie od 1948 r.
Największy wzrost wśród zachodnioeuropejskich indeksów odnotował niemiecki DAX. Przez ostatnie trzy miesiące jego wartość podniosła się o 34%. Na frankfurckiej giełdzie nastroje mogą poprawić się jeszcze bardziej po zapowiedzi obniżenia podatków już od przyszłego roku i po zakończeniu przez związek zawodowy IG Metal strajku, który w ostatnich tygodniach wstrzymał produkcję w kilku fabrykach Volkswagena i BMW. Zwyżkowały też indeksy we wschodniej Europie, a najbardziej, bo o 39%, moskiewski RTS.
Nadzieje na wzrost w USA
Wielu europejskich inwestorów oparło swój optymizm na nadziejach na wzrost popytu w USA, bo w Europie wciąż utrzymuje się stagnacja. Według najnowszych prognoz Komisji Europejskiej, produkt krajowy brutto w strefie euro w II i III kwartale zwiększy się do 0,4%. Natomiast niemal wszyscy ekonomiści są zgodni, że w Stanach Zjednoczonych już w III kwartale można oczekiwać wzrostu PKB o 3,5% w stosunku rocznym.
Akcje niemieckiego koncernu farmaceutyczno-chemicznego Bayer wzrosły w minionym kwartale o 64%. Około 30% przychodów tej spółki pochodzi z rynku północnoamerykańskiego. Firma reklamowa Publicis Groupe ponad połowę sprzedaży realizuje w Ameryce Północnej i jej akcje zdrożały o 50%. Papiery dwóch największych holenderskich towarzystw ubezpieczeniowych ING Groep i Aegon zyskały odpowiednio 46 i 37%. Obie te spółki też ponad połowę przychodów mają z USA. W ostatniej dekadzie wydały łącznie ponad 30 mld USD na rozwój działalności na tamtejszym rynku.