Na światowych giełdach coraz wyraźniej psuje się atmosfera. Potwierdzeniem tego jest wczorajszy spadek niemieckiego DAX poniżej linii, opisującej ponadtrzymiesięczny wzrost. Tym samym dołączył on do francuskiego CAC-40, który wsparcie o takim samym znaczeniu przełamał w minionym tygodniu i FT-SE 100, który wybił się kilka dni temu z formacji rosnącego kanału. Ten ostatni indeks potwierdził sygnał sprzedaży, pokonując w poniedziałek wsparcie, wyznaczane przez szczyt z połowy maja. Sytuacja londyńskiego indeksu wygląda najgorzej. Biorąc pod uwagę, że nachylony do góry kanał w trendzie wzrostowym jest formacją odwrócenia trendu, bliska i ta dalsza przyszłość nie wyglądają dobrze. Minimalny zasięg zniżki w Londynie to 3,8 tys. pkt, ale nie można wykluczyć, że po dwumiesięcznej dystrybucji akcji dojdzie w konsekwencji do testowania tegorocznego minimum. DAX i CAC zapewne dziś będą atakować kluczowe w średnim terminie wsparcia. Stanowią je szczyty z początku maja, odpowiednio przy 3067 i 3058 pkt.

Poniedziałkowe notowania zapowiadają test najważniejszego w tej chwili poziomu dla przyszłości amerykańskiego szerokiego rynku - 966 pkt. S&P 500 przeciął w minioną środę linię trendu, łączącą dołki z marca i maja i po wykonaniu w czwartek ruchu powrotnego kontynuuje marsz na południe. W zasadzie teraz nie ma wyboru. Albo utrzyma się ponad 966 pkt i na rynku pozostanie wiara w zanegowanie kilkuletniej formacji głowy z ramionami, albo powróci poniżej tego poziomu, czym utrzyma w mocy pesymistyczne prognozy, wynikające z wysokości tej formacji. Ten drugi wariant przekreśliłby możliwość wzrostu w nadchodzących tygodniach.

Najlepiej "trzyma" się wskaźnik segmentu technologicznego. Dopóki Nasdaq nie zamknie się poniżej 1590-1603 pkt (linia trendu i czerwcowe dołki) można liczyć na powrót do trendu rosnącego. Przebicie tego wsparcia zapowiadałoby odwrócenie średniookresowej tendencji. Sytuacja wyglądałaby o tyle niepokojąco, że dzienny MACD nie zdołał wyjść ponad jesienny szczyt. Tym samym nie potwierdził entuzjazmu kupujących technologiczne akcje, jaki objawił się w maju i czerwcu.