Rewident do spraw szczególnych, warszawska firma Korycka, Budziak & Audytorzy, badała prowadzenie spraw Pozmeatu w latach 2000-2002. Brała też pod uwagę niektóre zdarzenia z I kw. 2003 r. Zarząd spółki nie przesłał raportu do publicznej wiadomości. Zwrócił się do KPWiG o jego utajnienie. Komisja odrzuciła wniosek. Zobowiązała zarząd do publikacji raportu rewidenta z utajnieniem tylko danych dotyczących wynagrodzeń.
Wyniki nadal budzą wątpliwości
Rewident przyznał, że sprawozdanie za 2000 r. nie zostało formalnie zatwierdzone na walnym w czerwcu 2001 r. Według niego, należało najpóźniej do końca 2001 r. zamknąć ostatecznie księgi za 2000 r. i pierwsza wersja sprawozdania, chociaż nie w pełni rzetelna, nie powinna już ulegać zmianie. Rewident uważa, że brak było powodu do korygowania ksiąg i sprawozdania za 2000 r. dopiero w 2002 r. Jego zdaniem, obie wersje sprawozdania finansowego za 2000 r. zawierają nieprawidłowości. Zawyżona została suma bilansowa (o ponad 111 mln zł) w związku z wykazanym błędnie majątkiem finansowym wynikającym z wniesienia aportu. Sprawozdania zawierają również błędne skutki rozliczenia inwestycji w Robakowie, wynikające z przyjęcia nieprawidłowej daty zakończenia przedsięwzięcia. Firma Korycka, Budziak & Audytorzy zaproponowała dokonanie ponownego rozliczenia inwestycji, prawidłowego ustalenia amortyzacji za poszczególne lata i ujęcie zapisów w bieżącym roku jako korekty lat poprzednich w kapitałach własnych. Walne zgromadzenie Pozmeatu w poniedziałek przyjęło sprawozdanie za 2002 r., choć akcjonariusze mniejszościowi w związku z uwagami rewidenta, wnioskowali o ogłoszenie przerwy. Rewident zwrócił uwagę, że brak działań zarządu zmierzających do sporządzenia prawidłowego sprawozdania powodował w efekcie dezinformację o rzeczywistej sytuacji spółki.
Sporne nieruchomości
Akcjonariusze mniejszościowi kwestionowali umowę sprzedaży przez Pozmeat udziałów w spółce Milenium Center firmie Tele-Tech Investment powiązanej z BRE (miał 24% kapitału) za 40 mln zł. Twierdzą, że cena była zaniżona. Rewident przyznał, że zarząd i rada nadzorcza mięsnej spółki nie dokonały analiz opłacalności i skutków tej transakcji. Nie zbadały także, jaką cenę ze sprzedaży tych aktywów można by osiągnąć od innych oferentów. Zaznacza, że sprzedaży dokonano bez procedur przetargowych.