26 czerwca PKPP złożyła w Trybunale Konstytucyjnym wniosek o stwierdzenie niezgodności przepisów z konstytucją. Sprawa dotyczy obowiązków, które operatorzy telekomunikacyjni mają wykonywać na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego. Chodzi m.in. o udostępnianie służbom specjalnym wszelkich treści przesyłanych w sieciach telekomunikacyjnych, a także ich archiwizację.
Przedstawiciele firm telekomunikacyjnych wskazywali wczoraj, że przepisy nie posiadają odpowiednich aktów wykonawczych. Nakładają na nich obowiązki, których wykonanie narusza konstytucyjne zasady: tajemnicy korespondencji, wolności gospodarczej oraz demokratycznego państwa prawnego. Oznaczają też konieczność poniesienia znaczących inwestycji, związanych z zakupem sprzętu deszyfrującego, dostosowaniem central telefonicznych i innych elementów sieci.
- Ponieważ nasze obowiązki nie zostały precyzyjnie określone, nie można obecnie podać wielkości inwestycji, które będziemy musieli ponieść - mówiła Barbara Górska, rzecznik prasowy Telekomunikacji Polskiej. - Jakiś czas temu powiedzieliśmy, że koszt dostosowania central szacujemy na ok. 100 mln zł. Dziś, po konsultacjach z menedżerami spółki, mogę powiedzieć, że wyłącznie kontrola głosowej transmisji w sieci może kosztować 40 mln euro - dodała.
- Oceniamy, że w naszym przypadku inwestycje niezbędne do wykonania nowych obowiązków wyniosą około 3 mln dolarów - powiedział Wojciech Hałka, dyrektor ds. współpracy z operatorami Netii. Na podobną kwotę szacuje swoje wydatki Niezależny Operator Międzystrefowy.
Już na początku roku operatorzy złożyli w Urzędzie Regulacji Telekomunikacji i Poczty wnioski o odroczenie momentu wypełnienia obowiązków narzuconych przez nowe regulacje. TP ma na to 18 miesięcy, spółki z grupy Netii mogą zaczekać do momentu, aż pojawią się odpowiednie przepisy wykonawcze.