Premier Włoch wywołał zamieszanie w Parlamencie Europejskim. Silvio Berlusconi jest
w Strasburgu, ponieważ Włochy objęły w tym tygodniu przewodnictwo
w Unii Europejskiej. Niemiecki deputowany Martin Schulz zwrócił uwagę na kłopoty
z prawem Berlusconiego, zarzucił mu też konflikt interesów z powodu posiadania imperium medialnego. W odpowiedzi włoski premier stwierdził,
że w jego kraju powstaje właśnie film o nazistowskich obozach koncentracyjnych, a Schulz nadawałby się do roli kapo. Deputowany z Niemiec zażądał przeprosin. Premier Włoch stwierdził, że nie przeprosi, bo sam czuje się obrażony.