W czwartek widzieliśmy dalsze stopniowe osłabienie złotego do 2,1% po mocnej stronie parytetu, wobec 2,5% na otwarciu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,8730, podczas gdy euro na 4,4550. Kurs EUR/USD był na poziomie 1,1510. Obroty zdecydowanie spadły i wydaje się, że uczestnicy rynku potrzebują odpoczynku po ostatniej dużej zmienności. Mimo że na rynek wpłynęło w ostatnich dniach kilkaset milionów euro, złoty wygląda wciąż bardzo słabo. Mam wrażenie, że gdyby nie realizacja opcji TP, popyt na waluty obce ze strony klientów korporacyjnych mogłyby osłabić złotego nawet do teoretycznego parytetu NBP. Przy obecnym kursie EUR/USD oznaczałoby to kurs EUR/PLN na 4,55 a USD/PLN na 3,95.
W najbliższych dniach rynek powinien absorbować jeszcze euro pochodzące z opcji, co będzie wspierać złotego, jednak najbliższe tygodnie mogą przynieść dalsze osłabienie. Patrząc na kreski, pierwsze solidne wsparcie dla złotego znajduje się właśnie na parytecie. Nominalnie, opór dla EUR/PLN jest na 4,46 i 4,50. Dla USD/PLN na 3,90.