O poziomie notowań na najważniejszych giełdach decydowały podczas sesji czwartkowych dwa zjawiska w gospodarce amerykańskiej - bezrobocie i aktywność w sektorze usług. Początek dnia przyniósł spadek nowojorskich indeksów pod wpływem informacji o wzroście liczby bezrobotnych, do najwyższego poziomu od dziewięciu lat. Później nastroje poprawiły się, gdy Instytut Zarządzania Podażą powiadomił o większej aktywności w sektorze usług. W efekcie spadek notowań został przyhamowany, ale nie na tyle, aby rynki wyszły "na plus". Dow Jones stracił 0,79%, a Nasdaq 0,91%. Na uwagę zasługiwało zainteresowanie akcjami General Electric. Chętnie kupowano też akcje największego market-makera na rynku Nasdaq - Knight Trading Group, któremu udało się przywrócić rentowność. Zdrożały również papiery jego udziałowca Ameritrade Holding. Staniały natomiast walory producenta sprzętu medycznego Boston Scientific, który spodziewa się mniejszych zysków, oraz firmy telekomunikacyjnej AT&T - wskutek obniżenia ratingu. Wczorajsze sesje były skrócone przed piątkowym świętem niepodległości.
Również w Europie notowania zareagowały spadkiem na wiadomość o wzroście bezrobocia w USA, a następnie zaczęły odrabiać straty dzięki danym o poprawie koniunktury w amerykańskich usługach. Pozbywano się zwłaszcza akcji L'Oreal i potentata ubezpieczeniowego Allianz. Staniały też walory Heidelberger Druckmaschinen, towarzystwa lotniczego Ryanair, które odnotowało spadek przewozów, oraz wytwórcy oprogramowania SAP. Natomiast powodzeniem cieszyły się papiery Swiss Re i linii lotniczych British Airways, które przewiozły w czerwcu więcej pasażerów. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie wyższym o 0,45%, a CAC-40 zyskał 0,42%. DAX podniósł się o 0,03%.
Na głównych parkietach azjatyckich indeksy wzrosły - tokijski Nikkei 225 o 0,34%, a w Hongkongu Hang Seng o 0,45%. W naszym regionie budapeszteński BUX zyskał 0,71%, a praski PX-50 spadł o 0,35%. Na giełdzie moskiewskiej RTS stracił 1,86%.