Ropa naftowa staniała w piątek o 1,6%. Poprzedniego dnia zdrożała o 0,8%. Przyczyną tych wahań są sprzeczne wiadomości o przebiegu strajku generalnego w Nigerii. W czwartek informowano o tym, że związki zawodowe wycofują robotników z terminali eksportowych, a w piątek, że akcję tę wstrzymano. Największa zagraniczna spółka wydobywająca ropę w Nigerii, Royal Dutch/Shell, zapewnia, że trwający od poniedziałku strajk w najmniejszym stopniu nie zakłócił ani produkcji ani eksportu. Cena baryłki ropy Brent z dostawą w sierpniu na giełdzie w Londynie spadła po południu do 27,75 USD z 28,20 na czwartkowym zamknięciu.

Miedź, aluminium i większość innych metali trochę w piątek zdrożało. Uczestnicy tego rynku doszli bowiem do wniosku, że amerykańska gospodarka jest na dobrej drodze do wzrostu mimo największego od 9 lat bezrobocia. Przekonał ich o tym raport IMS o trzecim z rzędu miesiącu zwiększenia aktywności w usługach, które generują 85% PKB Stanów Zjednoczonych.

Po południu na londyńskiej giełdzie tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała 1659 USD, a więc była droższa o 10 USD niż na zamknięciu dzień wcześniej.

Złoto też w piątek nieco zdrożało. Wprawdzie kurs euro do dolara prawie się nie zmienił, ale inwestorów zaniepokoił czwartkowy spadek cen na Wall Street, co zmniejszyło nadzieje na szybkie i wyraźne ożywienie tej największej światowej gospodarki. Spowodowało to przeniesienie części kapitałów z rynków akcji na złoto i zwiększyło popyt na ten kruszec, a więc i jego cenę. Cena złota z natychmiastową dostawą wzrosła po południu na giełdzie w Londynie o 45 centów do 351,6 USD za uncję.