Ropa naftowa staniała wczoraj po informacji, że nigeryjskie związki zawodowe odwołały strajk generalny. Z rynku znikły bowiem obawy o przerwanie eksportu z Nigerii, która jest szóstym pod względem wielkości dostawcą surowca do USA. Strajk odwołano, gdy rząd zgodził się na ograniczenie podwyżki cen paliw do 31% z planowanych 54%. Strajk trwał tydzień, ale ani na chwilę jego uczestnicy nie wstrzymali wydobycia i eksportu. Cena baryłki ropy Brent z dostawą w sierpniu na giełdzie w Londynie spadła po południu do 27,45 USD, z 27,82 na poniedziałkowym zamknięciu, a więc o 1,3%.

Złoto taniało wczoraj w Londynie już piąty dzień z rzędu, bo spadający kurs euro wobec dolara zmniejszał atrakcyjność dla europejskich inwestorów tego metalu, wycenianego w amerykańskiej walucie. Złoto kupowano mniej chętnie również dlatego, że część kapitału przeniosła się z tego rynku na giełdy akcji po znacznych, poniedziałkowych wzrostach. UBS Warburg podtrzymał jednak swoją prognozę dla ceny złota na koniec roku na poziomie 370 USD za uncję. Wczoraj po południu w Londynie uncja złota z natychmiastową dostawą staniała o niecały 1%, do 345,28 USD.

Cena miedzi w Nowym Jorku trochę wczoraj spadła, a w Londynie nie zmieniła się po znacznych poniedziałkowych wzrostach. Uczestnicy rynku wydają się czekać na wyraźniejsze oznaki poprawy gospodarczej, zwłaszcza w USA i Azji, które zapowiadałyby większy popyt na metale. Po południu na londyńskiej giełdzie tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała 1682 USD, a więc tyle samo, ile na zamknięciu dzień wcześniej, na nowojorskim rynku Comex jej cena spadła o 0,7%, do 76,6 centa za funt.