Wtorkowa sesja na rynku kontraktów terminowych na WIG20 przyniosła lekkie ostudzenie zapału kupujących. Coraz bardziej prawdopodobna w najbliższych dniach staje się korekta techniczna ostatniego wzrostu.
Początek notowań stał pod znakiem kontynuacji zwyżki, spowodowaną głównie doskonałą atmosferą na rynkach zagranicznych. Kontrakty oczekiwały dobrego otwarcia na rynku kasowym i dalszego ataku popytu. Jednak indeks po tak silnym ruchu w górę nie był już w stanie pokonać 1350 pkt. Szybka realizacja zysków, jaka miała miejsce w drugiej części sesji, doprowadziła nawet do spadku w porównaniu z poniedziałkowym zamknięciem.
W krótkim terminie będziemy mieli najprawdopodobniej do czynienia z kilkudniową korektą, która powinna przynieść przede wszystkim uspokojenie nastrojów. Na wskaźnikach 60-minutowych widoczne są już co prawda sygnały sprzedaży, ale przy tak silnym trendzie może to być zapowiedź jedynie płaskiej korekty. Wsparcie znajduje się na wysokości połowy poniedziałkowego korpusu, czyli przy 1280 pkt.
Średnioterminowo natomiast widać szereg pozytywnych sygnałów. Przede wszystkim pokonana została strefa 1250-1260 pkt, co potwierdza panujący trend i sugeruje dalszy wzrost na rynku. Warto zwrócić uwagę, że w układzie tygodniowym widać wyraźnie formację podwójnego dna z zasięgiem niemal 250 pkt. Pierwszą barierą podażową będą okolice 1400 pkt.
Baza sięgająca minus 20 pkt sprzyja cały czas stronie popytowej, zmniejszając ryzyko posiadania długich pozycji. Istotne jest nie tylko przyspieszenie dość niemrawego, jak dotąd, trendu zwyżkowego, ale też wyraźny wzrost zmienności, która nareszcie daje okazję do zarobku.