Reklama

Kupowanie akcji na szczytach może się opłacać

Pierwsze cztery miesiące br. okazały się niepomyślne dla posiadaczy akcji. Dlatego niewielu inwestorów spodziewało się, że już pod koniec czerwca WIG osiągnie poziom z początku 2002 roku (16,3 tys. punktów). W lipcu trend wzrostowy jeszcze przyspieszył. Porównanie obecnej sytuacji z wybiciem z konsolidacji w 1995 roku prowadzi do wniosku, że to jeszcze nie koniec wzrostu.

Publikacja: 12.07.2003 10:09

Mimo że giełda w Warszawie ma krótką historię, to wyszukiwanie i badanie zjawisk cyklicznych może być opłacalne. Punktem wyjścia do analizy są dwa okresy, w których na GPW najczęściej występowały fale wzrostowe. Chodzi o okres jesienno-zimowy (np. w latach 1999 i 2000) i wiosenno-letni (np. w 1994 roku).

Miesiące szczytów

Na wykresie WIG szczyty najczęściej kształtują się na początku roku (między styczniem a marcem) oraz w lipcu. W tych dwóch okresach indeks osiągnął roczne maksima aż 6 razy: w 1994, 1997, 1998, 2000, 2001 i 2002 roku. Maksymalne wartości wskaźnika wypadały także w innych miesiącach. Cztery razy szczyty pojawiły się w grudniu (w 1991, 1992, 1993 i 1999 roku), a raz w październiku 1996 roku. Należy zwrócić uwagę, że roczne maksima z końca 1993, 1996 i 1999 roku wynikają z tego, że były częścią silnych fal wzrostowych jesień-zima. W 1995 roku, fala wiosna-lato zakończyła się już w maju.

Kiedy sprzedać?

Z przedstawionych w tabeli danych wynika bardzo interesująca prawidłowość. Mianowicie, jeśli na rynku akcji występowały te dwie fale (jesień-zima i wiosna-lato) oraz fala wiosna-lato wynosiła WIG w lipcu wyżej niż fala jesień-zima w marcu, to nawet kupowanie akcji w okresie letnim, czyli po dosyć wysokich cenach, przynosiło inwestorom pokaźne zyski. Pod warunkiem, że nabyte wtedy papiery przez pewien czas przetrzymali. Taka sytuacja miała miejsce 4 razy: w 1993, 1995, 1996 i 1999 roku. Jeżeli inwestorzy kupili akcje spółek wchodzących w skład WIG przy najwyższym jego poziomie w lipcu we wskazanych latach, to w ciągu ośmiu kolejnych miesięcy mogli oczekiwać średniej stopy zwrotu rzędu, odpowiednio: 1268,2%, 45,5%, 29,5% i 36,7%. W trzech przypadkach wyjście z inwestycji w marcu następnego roku, kiedy na wykresie WIG kształtował się szczyt, okazało się lepszą strategią niż trzymanie akcji w portfelu przez kolejne cztery miesiące. Zamykanie pozycji po dwunastu miesiącach w lipcu 1994, 1997 i 2000 roku dało już średnią stopę zwrotu odpowiednio 175,3%, 11,6% i 13,6%. Tylko w 1995 roku zakup akcji i przetrzymanie ich do lipca 1996 roku dało wyższą stopę zwrotu (59,0%) niż pozbycie się papierów już w marcu.

Reklama
Reklama

Powtórka z 1995 roku?

Obecne zachowanie indeksu można porównać do tego, jakie miało miejsce w 1995 r. Odwrócenie bessy z lat 1994-1995 rozpoczęło się od ukształtowania formacji podwójnego dna. Dołki wypadły na początku lutego i pod koniec marca, przy czym w obu przypadkach wartość wskaźnika spadła do poziomu niewiele ponad 5900 pkt. Następnie WIG ruszył mocno do góry i w ciągu 1,5-miesiąca zyskał 58,7%, docierając do 9396,9 pkt. Ten poziom był górnym ograniczeniem prawie 9-miesięcznej konsolidacji. Od dołka w grudniu 1995 roku rynek piął się w górę, by w ciągu kolejnych 14 miesięcy dotrzeć do 18 339,4 pkt. Tym samym od marca 1995 roku do lutego 1997 roku WIG zyskał prawie 210%.Z kolei bessa, trwająca od marca 2000 roku do 3 października 2001 roku obniżyła WIG do poziomu 11 564,6 pkt. W ciągu kolejnych prawie 4 miesięcy indeks wzrósł o ok. 41%, do 16 311,6 pkt. Po ponad 4-miesięcznej stabilizacji w okolicach 15 tys. pkt na rynek wróciły spadki. Indeks znalazł się na poziomie 12 582,4 pkt. Te dwie wartości (tzn. 12 582,4 pkt i 16 311,6 pkt) wyznaczyły dolne i górne ograniczenia konsolidacji, która stanowi podstawę wzrostu. W odróżnieniu od 1995 roku, okres jej trwania był dłuższy i wyniósł 21 miesięcy. Na początku lipca br. nastąpiło silne wybicie w górę z tej formacji. Przypomina ono ruch WIG z końca 1995 roku, który wtedy rozpoczął kilkunastomiesięczną hossę. Wybicie z konsolidacji jest bardzo istotne z punktu widzenia analizy technicznej. Zgodnie z nią, pokonanie silnego oporu z początku 2002 roku powoduje, że przekształca się on w silne wsparcie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama