Mówiąc profesjonalnie, rynek obligacji konsoliduje się w bardzo wąskim przedziale wahań, przy bardzo niskich obrotach. Ceny obligacji zmieniają się ostatnio w ciągu dnia o 20 groszy, podczas gdy różnica bid/offer wynosi 10 groszy. Piątkowa sesja nie odbiegała zbytnio od tego schematu. Ceny obligacji obniżyły się nieznacznie, podążając za niemieckimi bundami. Na koniec dnia rentowność 2-letniej obligacji OK0405 była na poziomie 4,80%, 5-letniej PS0608 na 5%, podczas gdy 10-letniej DS1013 na 5,19%.

Krótkoterminowi gracze kupują krótki koniec krzywej (2-letnie obligacje) i sprzedają długi (10-latki) Taka strategia jest obecnie najbezpieczniejsza, biorąc pod uwagę poprawę optymizmu co do perspektyw gospodarki światowej. Wydaje mi się, że ryzyko wzrostu rentowności polskich obligacji jest ograniczone z powodu oczekiwań kolejnych obniżek stóp procentowych. Jednak bez inwestorów zagranicznych nie ma co liczyć na wzrost w najbliższym czasie.