Reklama

Efekty dźwigni finansowej

Działanie dźwigni finansowej sprawia, że nawet niewielkie zmiany giełdowych kursów mogą wywierać ogromny wpływ na wartość naszego portfela.

Publikacja: 16.07.2003 10:47

W poprzednim odcinku wspominaliśmy o sposobie działania dźwigni finansowej. Płacąc tylko niewielką część wartości kontraktu terminowego, "korzystamy" ze zmian całej jego wartości. Zobaczmy, jak to działa w praktyce

Jak zarobić tysiąc złotych

Na GPW w Warszawie notowane są akcje PKN Orlen. Giełda prowadzi również notowania kontraktów terminowych na te same akcje. Jeden kontrakt opiewa na 500 walorów. Oznacza to, że np. przy kursie akcji wynoszącym 15 zł, wartość całego kontraktu to 7500 zł. Kiedy notowania wzrosną do 16 zł, kontrakt będzie wart 8000 zł, natomiast jeśli cena podniesie się do 17 zł, to 500 akcji będzie stanowić równowartość 8500 zł. Jak widzimy, zmiana kursu z 15 do 17 zł sprawia, że na inwestycji w 500 akcji PKN Orlen możemy zarobić 1 tys. zł. Żeby jednak po te pieniądze sięgnąć, musimy na stół wyłożyć 7,5 tys. zł.

Dzięki kontraktom terminowym możemy spróbować owe 1 tys. zarobić, nie wykładając całej kwoty 7,5 tys. zł. Wystarczy, że wpłacimy tzw. depozyt zabezpieczający, będący pewną częścią wspomnianych 7,5 tys. zł. Na polskim rynku kapitałowym wysokości depozytów zabezpieczających ustala Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, instytucja czuwająca nad rozliczeniami transakcji na giełdzie. W przypadku kontraktów terminowych na PKN depozyt wynosi 12,6%. Oznacza to, że ponosząc wydatek w wysokości 945 zł (12,6% z kwoty 7500 zł), mamy do naszej "dyspozycji" całe 500 akcji Orlenu. Precyzyjniej należałoby powiedzieć - na wartość naszej inwestycji wpływać będzie zmiana kursu 500 akcji PKN Orlen.

Inne tysiąc złotych

Reklama
Reklama

Wyliczenie wartości kontraktu terminowego na akcje PKN Orlen przeprowadziliśmy przy założeniu, że kurs tych papierów wynosił 15 zł. Wszystko jedno, czy kupiliśmy kontrakt terminowy (czyli zajęliśmy tak zwaną długą pozycję), czy akcje, wzrost kursu do 17 zł sprawia, że zarabiamy 1 tysiąc złotych. Jednak sposób, w jaki cel ten osiągnęliśmy, jest za każdym razem trochę inny. Nabywając akcje wyłożyliśmy na stół 7,5 tys. zł. Stopa zwrotu z inwestycji (czyli różnica między tym, co "wyjęliśmy" z inwestycji, a tym, co "włożyliśmy", wyrażona w procentach) wynosi 13%. To bardzo, bardzo przyzwoity zarobek. Oprocentowanie obligacji Skarbu Państwa w skali roku wynosi około 5%.

Stopa zwrotu z inwestycji w kontrakty terminowe na PKN Orlen wygląda jednak o wiele bardziej efektownie. Te same 1 tys. zł zarobiliśmy inwestując tylko 945 zł. Stopa zwrotu wyniosła aż 106%. Podwoiliśmy nasz kapitał.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama