Wysokie wyceny większości spółek sprawiły, że część inwestorów postanowiła realizować zyski. Podaż trafia jednak na popyt ze strony inwestorów, którzy liczą, że wzrosty będą kontynuowane i dalej akumulują akcje. Najchętniej sprzedawane były wczoraj akcje Pekao. Papiery te potaniały o ponad 3% i kosztowały na koniec sesji 108,5 zł, chociaż w ciągu dnia płacono za nie nawet 113,5 zł. Korekta na tych akcjach zbiegła się z publikacją raportu analityków DM AmerBrokers, którzy wyceniają je na 98,8 zł. Natomiast, zdaniem specjalistów Morgan Stanley warte są one 106 zł.
Przed głębszymi spadkami indeksu WIG20 rynek powstrzymywały Telekomunikacja Polska oraz KGHM. Kurs TP nie zmienił się. Walory kombinatu podrożały o 2,1%. Pretekstem do kupowania tych papierów są zapewne ostatnie wypowiedzi przedstawicieli resortu skarbu, którzy zapewniają, że akcje KGHM nie zostaną wykorzystane do dokapitalizowania Kompanii Węglowej. Widmo dodatkowej podaży hamowało ruch kursu w górę. Lepiej od rynku zachowywały się także akcje Orbisu. Podrożały o 2% przy wysokich, bo wynoszących prawie 20 mln zł, obrotach. Papiery te dopiero teraz nadrabiają straty do uciekającego rynku.
Czwartkowa sesja nie powinna przynieść większych zmian na rynku. Wydaje się, że obecna fala wzrostowa wyczerpała się. Gracze nie chcą jednak sprzedawać akcji, czekając na nowy impuls wzrostowy.