Impet, z jakim w ciągu ostatniego czasu byki zdobywały nowe terytoria, wyraźnie osłabł. Trudno się dziwić tej chwili "refleksji". Tylko w lipcu WIG20 zyskał około 12%, a licząc od dołka w marcu tego roku - prawie 30%. To dosyć dużo, zważywszy na kondycję i perspektywy polskiej gospodarki. Wygląda na to, że nadszedł czas na realizację zysków, przetasowania w portfelach czy zmianę liderów, a więc korektę. Zwyżka zatrzymana została na poziomie zbliżonym do szczytu z początku czerwca ubiegłego roku (1393 punkty na WIG20), a jeśli przyjrzeć się wykresom najważniejszych walorów, to widać, że i one dotarły do poważnych oporów.

Kluczem do sukcesu staje się teraz odpowiedź na pytanie o przebieg nadciągającej (już rozpoczętej?) korekty. Sądząc po aktywności inwestorów podczas ostatnich sesji i po obrotach, należy przypuszczać, że byki nie oddadzą bez walki ciężko wypracowanych zdobyczy. Maksymalnie kilkuprocentowa korekta powinna poprzedzić co najmniej jeszcze jedną próbę pokonania wspomnianych wcześniej oporów, a w razie powodzenia - kontynuację wzrostów o około 70-80 punktów. Katalizatorem pozytywnego rozwoju sytuacji mogłyby stać się giełdy zachodnie, a zwłaszcza amerykańska. Jest na to pewna szansa. Według prognoz Fed USA mogą stać u progu znacznego wzrostu gospodarczego (tegoroczny wzrost PKB szacowany jest na 2,5-2,75%, ale jeśli wziąć pod uwagę jego dotychczasowe, raczej skromne tempo, to można wysnuć wniosek, iż w najbliższych miesiącach gospodarka amerykańska wyraźnie przyspieszy). Jeśli te nadzieje zostaną poparte dobrymi wynikami spółek (vide Intel), to można liczyć na zwiększenie zainteresowania rynkiem akcji kosztem rynku dłużnego. Na GPW inwestorzy będą musieli dodatkowo zwrócić uwagę na nieznany na razie poziom przyszłorocznego deficytu budżetowego oraz na kwestie związane z podatkami. Jest to poważny czynnik ryzyka, bo znacznie łatwiej wyobrazić sobie decyzje, które inwestorów do giełdy nie zachęcą.

Zwróć uwagę:

TP SA - po możliwej korekcie do poziomu 14-14,10 zł prawdopodobny kolejny atak na kluczowy opór 15 zł.