Czym kończy się nieudany atak na poprzedni wierzchołek, pokazuje zachowanie giełdy w Budapeszcie. Od kilku dni BUX bezskutecznie próbował przekroczyć maksimum z 9 lipca. Wczoraj nadeszło rozstrzygnięcie tej napiętej sytuacji - indeks stracił prawie 1,5% i na zamknięciu znalazł się poniżej ostatniego lokalnego dołka. Na wykresie powstał niewielki podwójny szczyt. Oznacza to powrót do średnioterminowego trendu spadkowego, który na giełdzie w Budapeszcie trwa od początku czerwca. W najbliższych dniach BUX spadał będzie w kierunku minimum z 20 czerwca, które znajduje się na 7,7 tys. pkt. Z analizy trendów długoterminowych wynika, że spadek nie zakończy się przed poziomem 7,3 tys. punktów, gdzie znajduje się dolne ograniczenie 12-miesięcznego, wzrostowego kanału. Zachowanie indeksu to ostrzeżenie przed ukształtowaniem podwójnego szczytu na wykresie WIG20. Jednak w wypadku naszego indeksu konsekwencje nie muszą być tak istotne, ponieważ trend średnioterminowy jest wzrostowy. Siła relatywna WIG20/ /BUX wciąż rośnie.

Coraz mniej punktów dzieli od wybicia z konsolidacji w dół wykresu S&P 500. Z trzyetapowego schematu zmiany trendu, opisywanego przez Victora Sperandeo, zakończone zostały już dwie części. Mieliśmy więc przełamanie wzrostowej linii trendu i ruch powrotny do ukształtowanego w połowie czerwca wierzchołka. Zachowanie indeksu na początku wczorajszych notowań, które zapowiada kolejne minimum w trwającej dwa tygodnie fali spadkowej, sprawia, że coraz bliżej końca jest trzeci etap. Brakuje jeszcze tylko zamknięcia sesji poniżej 974 pkt. Indeks AMEX Composite, mierzący koniunkturę na trzecim co do wielkości amerykańskim rynku akcji (American Stock Exchange), już wybił się w dół z analogicznej konsolidacji.

Test czteromiesięcznej linii trendu wzrostowego, takiej samej, którą przełamał już S&P 500, rozpoczął Nasdaq Composite. Gwoździem do trumny obecnej zwyżki, przynajmniej w krótkim terminie, będzie zamknięcie sesji poniżej 1677 pkt. Na tej wysokości wsparcie wyznacza lokalny szczyt z 18 czerwca.