Ministerstwo Finansów i NBP prowadzą obecnie rozmowy sprawie wsparcia rządu w spłacie długu zagranicznego. Wczoraj wiceminister finansów Ryszard Michalski zdradził kilka szczegółów na ten temat.

- My kupujemy w NBP środki walutowe według harmonogramu. Teraz, gdy pojawia się możliwość współpracy z NBP, to dodatkowo, poza harmonogramem, będziemy mogli 1 mld USD, a może nawet 1,5 mld USD kupić - powiedział Ryszard Michalski.

Wiceszef resortu finansów wyjaśnił, że planowane jest wykupienie obligacji Brady`ego o wartości 400 mln USD oraz renegocjacja warunków dotyczących zadłużenia wobec Klubu Paryskiego (zrzesza on rządy krajów, które udzieliły Polsce kredytów o wartości ponad 17 mld dolarów). Ryszard Michalski ujawnił, że obecnie resort zastanawia się, gdzie poszukać środków na zakup dewiz od NBP.

- To jest kalkulacja, czy się bardziej opłaca pożyczyć za granicą i zrobić operacje na długu, czy też opłaca się kupić za złotówki środki walutowe w NBP - mówi wiceminister finansów.

Według naszych informacji, MF chce kupić walutę od banku centralnego, ale po cenie niższej niż rynkowa. Szef NBP Leszek Balcerowicz nie odniósł się do tej propozycji. Potwierdził jedynie, że w rozmowach między bankiem centralnym a rządem w sprawie pomocy w spłacie części długu zagranicznego rozważana jest także inna forma pomocy niż pożyczka z banku centralnego.