Reklama

KDPW sam buduje sobie system

Nowy system depozytowo--rozliczeniowy KDPW miał być gotowy w połowie tego roku. Nie jest. - Opóźnienia byłyby istotne, gdyby istniały jakieś podstawowe niedostatki naszej platformy, które przeszkadzałyby w rozwoju rynku, a tak nie jest - zapewnia Elżbieta Pustoła, prezes spółki. Pilnie strzeżoną tajemnicą są koszty przedsięwzięcia.

Publikacja: 29.07.2003 09:19

W listopadzie 2002 r. Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych poinformował o upadłości kanadyjskiej firmy EFA. Miała być ona dostawcą nowej platformy informatycznej dla KDPW.

EFA nie zaszkodziła

Przedstawiciele spółki podkreślają, że upadłość EFA nie przyniosła Depozytowi strat finansowych. EFA przekazała mu także szczegółową dokumentację nowego systemu. - Wydatki poniesione w związku ze współpracą z kanadyjską firmą były adekwatne do uzyskanych rezultatów - zapewnia prezes Pustoła. Zwraca uwagę, że prace były podzielone na etapy. Pieniądze były przekazywane po zakończeniu każdego z nich. Przy czym do chwili zaakceptowania prac realizowanych w następnym etapie, KDPW mógł wystąpić o zwrot ostatniej płatności. - Mamy więc roszczenie do EFA. Gdybyśmy odzyskali pieniądze, w sumie uzyskalibyśmy więcej środków, niż poniesione przez nas na rzecz EFA płatności - twierdzi E. Pustoła.

Kiedy

lepsza platforma?

Reklama
Reklama

Data zakończenia prac nad nowym projektem kilkakrotnie była przekładana. Ostatecznie miał wystartować w połowie 2003 r. Upadłość EFA pokrzyżowała plany. KDPW podjął decyzję o dokończeniu prac własnymi siłami. - Mamy harmonogram działań i realizujemy go. Zmieniła się tylko formuła. Zamiast wymiany całego oprogramowania w jednym momencie, wprowadzamy zmiany łagodnie, etapami - zapewnia prezes. Wskazuje, że jedną z ostatnich zmian jest uruchomienie w lipcu rozliczeń papierów denominowanych w walutach obcych. O całkowitej przebudowie systemu będzie można mówić po uruchomieniu nowej struktury kont, na których rejestrowane są papiery wartościowe uczestników KDPW (przede wszystkim banki i biura maklerskie). - Sądzę, że to się może stać za dwa lata. Wiele będzie zależało od wspólnej decyzji KDPW i naszych uczestników. Chodzi o to, jak głębokie zmiany powinny w tej strukturze nastąpić - wyjaśnia prezes Pustoła.

Jej zdaniem, terminy wdrożeń nie wpływają znacząco na rynek. - Nigdy od nikogo nie słyszeliśmy, żeby istniały istotne niedostatki w naszym systemie, które utrudniałyby rozwój rynku. Także jeśli jakieś usługi są potrzebne, zapewniamy je tak szybko, jak to możliwe - zapewnia E. Pustoła.

To była nauczka

Prezes Pustoła zwraca uwagę, że KDPW miał do wyboru kupić gotowy system na rynku lub robić go "na miarę". Pierwsze rozwiązanie oznaczałoby duże perturbacje na rynku. Uczestnicy Depozytu i rynku musieliby się bowiem dostosować do zupełnie nowych rozwiązań. Drugie - jeśli platformę buduje firma zewnętrzna - oznacza bardzo duże koszty. - Są takie głosy, że EFA upadła, ponieważ kontrakt z nami był zbyt korzystny dla KDPW. Taki projekt musiał trwać dłużej i więcej kosztować, niż zakładaliśmy - twierdzi prezes Pustoła. - Nasze doświadczenia wskazują więc, że jeśli spółka jest w stanie realizować projekt własnymi siłami, powinna to robić. Teraz do takiej decyzji czujemy się przygotowani, między innymi dzięki pracy wykonanej dotychczas we współpracy z EFA. Takie rozwiązanie zapewnia lepszą kontrolę i oznacza mniejsze koszty.

Ile to kosztuje?

Nie wiadomo, jakie koszty Depozyt poniesie w związku z budową platformy. - Działania rozwojowe nigdy się nie kończą, trudno więc o podsumowanie wydatków - twierdzi prezes Pustoła. Pytana o dotychczasowe wydatki wskazuje, że to wewnętrzna sprawa spółki. Nie chce również podać budżetu już zaplanowanych w harmonogramie inwestycji. - Żadna firma tego nie robi - twierdzi.

Reklama
Reklama

Zmiany bez związku? Za pracę działu informatycznego spółki oraz wdrożenia odpowiadała w zarządzie Depozytu Teresa Rogalska. Jej praca była oceniana przez uczestników KDPW pozytywnie. T. Rogalska nie została jednak na ostatnim walnym powołana do nowego zarządu. Prezes Pustoła nie zgłosiła jej kandydatury. Z naszych informacji wynika, że kluczowe znaczenie miała "nieumiejętność pracy w zespole". Czy miało to związek z budową nowego systemu, nie jest jasne. Z naszych informacji wynika jednak, że nie było w KDPW jednej osoby odpowiedzialnej za projekt realizowany we współpracy z EFA. Decyzje podejmował komitet sterujący oraz tzw. właściwy komitet sterujący. Oba ciała miały kolegialny charakter.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama