W lipcu WIG20, grupujący ulubione spółki zarządzających największymi OFE, wzrósł o ponad 10%. Jeszcze bardziej zdrożały akcje małych firm, które z kolei chętnie kupują mniejsze fundusze - indeks WIRR wrósł w minionym miesiącu aż o 28%. Na wzrostach skorzystały także fundusze emerytalne - ich zyski wyniosły 2,38%. To najlepszy wynik od października ubiegłego roku.

Wyniki funduszy mogłyby być lepsze, gdyby nie obciążały ich spadki cen obligacji skarbowych. Akcje stanowią ok. 25% majątku funduszy emerytalnych, podczas gdy obligacje - ok. 70%. Na dodatek - w większości są to papiery o stałym kuponie, mające długie terminy wykupu. Te papiery bowiem w minionych dwóch latach dawały największe zyski. Ostatnio jednak nie cieszą się wielką popularnością. Widać to choćby po wartości indeksu obligacji Banku Handlowego. O ile cały indeks w lipcu spadł o blisko 0,9%, to w przypadku papierów najdłuższych strata przekroczyła 2,6%.

Najlepiej z kombinacją tych dwóch czynników - rosnących cen akcji i spadających kursów obligacji - poradził sobie w minionym miesiącu OFE Kredyt Banku - zarobił 3,33%. Niewiele gorszy był OFE Polsat z wynikiem 3,11%. Są to dwa najmniejsze fundusze na rynku, które swobodnie mogą zmieniać skład swoich portfeli. Każdy z nich mógł skorzystać z hossy wśród małych spółek - pakiety, których nawet znaczny wzrost w przypadku największych OFE mógł pozostać niezauważony, w przypadku Polsatu i Kredyt Banku mogły mocno podbić wycenę jednostek.

W czołówce było też sporo średniaków. Z kolei największe fundusze - z wyjątkiem OFE AIG - uzyskały wyniki w okolicach średniej rynkowej.

Najsłabiej w lipcu wypadły OFE Pekao i Allianz. To skutek niechęci ich zarządzających do akcji - na koniec czerwca walory w portfelach obu funduszy stanowiły mniej niż 20%, gdy średnia rynkowa przekraczała 25%. n