Zarząd obawiał się, że na walnym nie pojawi się żaden akcjonariusz. W poprzednich zgromadzeniach brał bowiem udział jedynie NFI Piast. Fundusz sprzedał jednak wszystkie papiery firmy (niemal 50% w ciągu pół roku). Spółka nie ma więc - przynajmniej oficjalnie - ani jednego dużego udziałowca. Żaden inwestor nie poinformował o przekroczeniu progu 5% głosów na WZA lub zgromadzeniu innego dużego pakietu. Mimo pism wysyłanych do KPWiG spółka nie wie, kto przejął walory od NFI. W efekcie nie wiadomo, pod czyją kontrolą znajduje się jeden z najbardziej znanych w naszym kraju producentów odzieży. Lista osób uprawnionych do udziału w WZA nie daje odpowiedzi na to pytanie.
- Kilkunastu akcjonariuszy zarejestrowało się na walne. Żaden z nich nie osiągnął jednak progu 5% głosów - informuje nas Katarzyna Suszanowicz, prezes przedsiębiorstwa. Nie chce komentować listy udziałowców uprawnionych do udziału w zgromadzeniu. Widnieją na niej nazwiska 13 osób fizycznych i trzech NFI z grupy PZU. Fundusze mają po 100 tys. akcji, czyli w sumie 3% kapitału. Ich obecność w przedsiębiorstwie nie jest jednak niespodzianką. Piast miał większościowy pakiet, a wszystkie pozostałe NFI - mniejszościowe. Większość pozbyła się już papierów. Osoby fizyczne, które zarejestrowały się na WZA, łącznie dysponują prawie 213 tys. akcji. Najwięcej - ponad 147 tys. - ma inwestor z Wielunia. Większość to jednak inwestorzy z Łodzi, najprawdopodobniej pracownicy spółki.
Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy odbędzie się 7 sierpnia. W porządku obrad jest uzupełnienie rady nadzorczej. To konieczność, bo po rezygnacji jednego z członków (stanie się skuteczna 20 sierpnia) jej skład skurczyłby się poniżej ustawowego minimum i nie mogłaby działać. Walne ma także po raz kolejny podjąć decyzję w sprawie dalszego istnienia Próchnika. To efekt strat, jakie generuje przedsiębiorstwo (ponad 1,8 mln zł na poziomie netto w I półroczu tego roku). Poprawa - i to wyraźna - ma być widoczna w drugiej połowie roku.