Zysk netto HSBC wzrósł do 4,11 mld USD, a więc 40 centów na akcję z 3,28 mld USD, czyli 35 centów na akcję w takim samym okresie ub. r. Analitycy spodziewali się zysku spółki na poziomie 3,7 mld USD. Przez ostatnie pięć lat prezes HSBC John Bond wydał 45,7 mld USD na zakupy amerykańskich i europejskich spółek. Chciał wyprzedzić Citigroup na pozycji banku o największej wartości rynkowej na świecie. Kapitalizacja Citigroup wciąż jest prawie dwukrotnie większa niż HSBC. Rynek wycenia brytyjski bank na 135 mld USD, a amerykański na 223,8 mld USD. Ale dzięki akwizycjom zmniejszyło się uzależnienie HSBC od koniunktury na azjatyckich rynkach.

Zakończona w marcu transakcja kupna Household daje londyńskiemu bankowi prawie jedną trzecią jego przychodów z amerykańskiego rynku. Tym samym udział Azji w jego przychodach zmniejszył się do ok. jednej trzeciej. Household ma ponad 100 mld USD w kredytach udzielonych 53 mln klientów i w I półroczu miał 651 mln USD zysku przed opodatkowaniem.

To, czy kupienie Household na dłuższą metę opłaci się brytyjskiej spółce, w dużym stopniu zależy od stanu amerykańskiej gospodarki i tempa rozwoju kredytów konsumpcyjnych. W II kw. PKB wzrósł w USA o 2,4% i to głównie dzięki zakupom konsumpcyjnym, inwestycjom spółek oraz gwałtownemu wzrostowi wydatków zbrojeniowych. n

J.B., Bloomberg