Zgodnie z przyjętą w piątek przez Senat ustawą, do obrotu będą mogły być wprowadzane paliwa z oznakowaniem określającym procentową zawartość biokomponentów. Ich sprzedaż będzie mogła być prowadzona tylko z odrębnych, oznaczonych dystrybutorów. Senatorowie chcą, aby przez 5 lat od wejścia w życie ustawy, biokomponenty mogły być wytwarzane wyłącznie z surowców rolniczych, produkowanych na terenie Polski.

Proponują również, aby do 30 kwietnia każdego roku ministrowie nauki, gospodarki i transportu prezentowali rządowi informacje o wynikach badań nad wpływem biopaliw na eksploatację pojazdów. Senat chce także, aby do obrotu można było wprowadzać biokomponenty spełniające wymagania jakościowe, potwierdzone świadectwem wydanym przez akredytowane jednostki certyfikujące. Ponadto senatorowie proponują wykreślenie z ustawy artykułu 23., który określa procentową zawartość bioetanolu.

Wicemarszałek Senatu Ryszard Jarzembowski stwierdził po głosowaniu, że wprowadzenie obowiązku kontroli jakości biopaliw oraz oznakowania dystrybutorów to największy sukces Senatu. - Wadą tej ustawy jest to, że ona w ogóle jest. W sytuacji wolnego rynku wprowadzanie nowych produktów ustawą, to jest tak, jakby wódkę wiśniówkę trzeba było również ustawą wprowadzać - powiedział R. Jarzembowski. Teraz poprawkami Senatu musi zająć się Sejm. Jednak gdy w grudniu ubiegłego roku posłowie rozpatrywali poprzednią wersję projektu biopaliwowej ustawy, odrzucili większość merytorycznych poprawek senatorów.

Sejm uchwalił ustawę o biopaliwach na początku lipca. Prace nad nią nie były jednak pozbawione emocji. Podczas lipcowego głosowania szef klubu Platformy Obywatelskiej Jan Rokita oświadczył, że sprzedaż przez Skarb Państwa Kompanii Spirytusowej "Wratislavia" firmie Bartimpex, należącej do Aleksandra Gudzowatego, powiązana jest z umieszczeniem w ustawie o biopaliwach dziewięciu przepisów, które miały gwarantować interesy firmy Bartimpex.

W połowie listopada 2002 r. Sejm po raz pierwszy przyjął ustawę, jednak w styczniu została ona zawetowana przez prezydenta. Według niego, ustawa eliminowałaby z rynku produkcji biokomponentów mechanizmy rynkowe i naruszała interesy konsumentów. Prezydenckie weto zostało przyjęte przez Sejm pod koniec marca tego roku.