Amerykańskie firmy lokujące kapitały w udziały przedsiębiorstw, które nie są przedmiotem obrotu publicznego, zareagowały na obserwowaną od kilku miesięcy zwyżkę notowań akcji. Po wieloletnich stratach spowodowanych złą koniunkturą na rynku papierów wartościowych chcą bowiem zrealizować zyski z wcześniejszych lokat.

Firmy wyspecjalizowane w wykupywaniu przedsiębiorstw odsprzedają je na ogół po upływie trzech do pięciu lat. Według danych zgromadzonych przez Merrill Lynch, w drugim kwartale wzrosła wyraźnie liczba tego rodzaju transakcji. Było ich 32, tj. najwięcej od ponad dwóch lat.

Część udziałów sprzedano dzięki ofertom publicznym. Na przykład Kohlberg Kravis Roberts uzyskała w minionym tygodniu 450 mln USD za 40-proc. udział w firmie Amphenol, wytwarzającej części elektroniczne. Tym samym potrojony został zainwestowany sześć lat temu kapitał. Carlyle Group sprzedała za 270 mln USD akcje producenta uzbrojenia United Defense Industries, zarabiając w ciągu sześciu lat miliard dolarów.

Firmy inwestycyjne zawierają wiele transakcji we własnym gronie. Ostatnio zakupami wystawionych na sprzedaż udziałów zainteresowały się również spółki notowane na giełdach.

Jednocześnie dzięki niskim stopom procentowym firmy inwestycyjne mogą zrefinansować przejęte długi zakupionych niegdyś przedsiębiorstw. Tak właśnie zrobiła Providence Equity Partners, która zarobiła 200 mln USD, pozbywając się wynoszących 2,4 mld USD zobowiązań irlandzkiej spółki telekomunikacyjnej Eircom.