Od ponad roku wśród działających w Polsce ubezpieczycieli można zauważyć wzrost zainteresowania lokatami zagranicznymi. Według danych Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, wartość zagranicznych lokat wyniosła na koniec I kwartału 1,41 mld zł i była blisko 2,5-krotnie wyższa niż przed rokiem. Zdecydowanie śmielej poczynają sobie zakłady ubezpieczeń na życie, na które przypada trzy czwarte inwestycji zagranicznych. Skala zaangażowania oraz niewielka liczba inwestujących podmiotów wskazuje, że robią to największe firmy, przede wszystkim mające zagranicznych akcjonariuszy. Potwierdzenie udało się nam uzyskać od Amplico Life i Commercial Union.
Różne strategie
Z danych nadzoru wynika, że obecnie około 80% zagranicznych lokat stanowią obligacje o stałym oprocentowaniu. Wzrost zaangażowania w ten rodzaj inwestycji widać zwłaszcza w zakładach ubezpieczeń na życie. W porównaniu z I kwartałem ub.r. wartość tych lokat zwiększyła się trzykrotnie, do 853 mln zł. Ubezpieczyciele życiowi traktują te inwestycje długoterminowo.
Obecnie wartość portfela obligacyjnego zakładów ubezpieczeń majątkowych wynosi blisko 300 mln zł. Jednak ich zaangażowanie w ten rodzaj inwestycji charakteryzowało się dużo większą zmiennością niż ubezpieczycieli życiowych. W II kwartale ub.r. firmy majątkowe kupiły papiery za ponad 220 mln zł, by w następnym sprzedać obligacje o wartości 116 mln zł. W I kwartale br. wartość portfela obligacyjnego zwiększyła się o 133 mln zł. Przy czym wartość lokat krótkoterminowych wzrosła o 168 mln zł, a długoterminowych spadła o blisko 35 mln zł.
Nie tylko obligacje