Pierwsza sesja tygodnia przyniosła kontynuację trendu wzrostowego. Nie doszło jednak do przełamania piątkowego maksimum. Dlatego dalszy wzrost nie jest przesądzony. Przy tym przewaga byków nie podlega na razie wątpliwości.

Jednocześnie analiza techniczna generuje coraz silniejsze sygnały wskazujące na to, że o dalszą zwyżkę nie będzie łatwo. Wyraźne negatywne dywergencje widoczne są na dziennym RSI, MACD oraz Stochasticu. Tygodniowy histogram MACD piąty tydzień znajduje się na tym samym poziomie, sugerując osłabienie presji grających na długo. Te czynniki pozwalają postawić tezę, że notowania z ostatniego miesiąca składają się na formację odwrócenia trendu. Przybiera ona postać rosnącego kanału. Skłania do ostrożności przy zajmowaniu długiej pozycji w pobliżu jej górnej granicy. Tym bardziej teraz, gdy w jej obrębie wystąpiło już 5 impulsów - 3 wzrostowe i 2 spadkowe - zapowiadające wybicie z formacji.

Gdyby rzeczywiście miała ona spełnić przypisywaną jej przez analizę techniczną rolę, przewagę powinni zdobyć zwolennicy krótkich pozycji. Tym razem przejęliby kontrolę nad rynkiem na dłużej. O realizacji takiego scenariusza będzie informować spadek poniżej 1373 pkt, a ostatecznie potwierdzi go przełamanie 1348 pkt.

Uznając taki wariant za prawdopodobny można podjąć ryzyko otworzenia krótkiej pozycji powyżej 1400 pkt, ale koniecznie ustawiając przy tym zlecenie ograniczające straty (np. przy 1420 pkt). Zwolennicy inwestowania zgodnie z trendem, z wchodzeniem na krótko powinni czekać na opuszczenie dołem formacji kanału. Ewentualnie, dopóki do tego nie dojdzie, można wykorzystywać zniżkę do zajmowania "longów". Przełamanie 1420 pkt będzie oznaczać załamanie się formacji i doprowadzić futures do 1450 pkt. n