W pierwszej połowie środowych sesji na giełdach nowojorskich przeważyły umiarkowane spadki cen akcji. Inwestorzy woleli pozbywać się papierów, mimo że wczoraj opublikowano kolejne optymistyczne dane makroekonomiczne wskazujące na ożywienie gospodarcze. Departament Handlu podał, że w lipcu sprzedaż detaliczna wzrosła o 1,4%, najsilniej od czterech miesięcy. Wśród spółek, które znalazły się w defensywie, wymienić należy przede wszystkim firmy z branży medycznej i farmaceutycznej. O ponad 2,5% spadł kurs akcji Pfizera, który zmaga się z coraz większą konkurencją ze strony rywali (m.in. brytyjskiej firmy AstraZeneca). Z kolei produkująca sprzęt medyczny firma Medtronic zanotowała spadek kursu o 4,5%, ze względu na gorsze od oczekiwanych wyniki sprzedaży. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones obniżył się o 0,52%, a Nasdaq Composite stracił 0,2%.
Na czołowych rynkach zachodnioeuropejskich zmiany indeksów były niewielkie. W Londynie, gdzie indeks FT-SE 100 spadł o 0,12%, wśród spółek typu blue chip najchętniej sprzedawano akcje koncernu naftowego BP (-1,2%). Musiał on zmniejszyć prognozy wydobycia ze względu na niejasną przyszłość przedsięwzięcia joint-venture na rynku rosyjskim. Paryski indeks CAC--40 spadł w środę tylko o 0,01%, a frankfurcki DAX do godz. 18.00 naszego czasu wzrósł o 0,08%. Inwestorzy w Niemczech pozbywali się przede wszystkim walorów operatora giełdy we Frankfurcie - Deutsche Boerse (-2,8%) i koncernu energetycznego RWE (-1,9%), który we wtorek obniżył prognozę zysku operacyjnego w 2003 r.
Wciąż dynamicznie pnie się w górę moskiewski indeks RTS, który znalazł się już na poziomie sprzed załamania na początku lipca. W środę zyskał ponad 2,5%, a w centrum uwagi inwestorów znalazł się koncern naftowy Jukos (+4,7%). Wczoraj rosyjskie władze antymonopolowe nie zgłosiły zastrzeżeń do planowanej fuzji spółki z lokalnym rywalem Sibnieftem. Ponadto Jukos zapowiedział też zainwestowanie 28 mln euro w budowę 60-kilometrowego rurociągu ze Słowacji do Austrii, po tym jak podpisał kontrakt z austriacką firmą naftową OMV na dostawę 5 mln ton ropy rocznie.