Od umiarkowanych wzrostów rozpoczęły się czwartkowe notowania na giełdach nowojorskich. Impulsem do kupowania akcji były najnowsze dane z rynku pracy. Departament Pracy podał, że w poprzednim tygodniu liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych znów utrzymała się poniżej 400 tysięcy. Taka tendencja trwa już od miesiąca i dowodzi, że spółki zaczynają powoli zatrudniać nowych pracowników. Wśród firm uwagę zwracał w czwartek silny popyt na papiery firmy produkującej podzespoły stosowane w telefonach komórkowych - Texas Instruments. Biuro maklerskie SoundView Technology Group podniosło jej rekomendacją z "trzymaj" do "kupuj". Akcje Texas Instruments już na początku sesji zdrożały o 2%. Indeks Dow Jones zyskał do godz. 21.45 naszego czasu 0,44%, a wskaźnik Nasdaq Composite wzrósł o 0,8%.

Silne zwyżki przeważyły w czwartek w Europie, mimo że opublikowano dane na temat spadku PKB w Niemczech i Holandii i stagnacji gospodarczej w strefie euro. Jednocześnie bowiem najnowsze prognozy wskazują, że w drugim półroczu w Europie dojdzie do ożywienia koniunktury. Inwestorzy zwrócili jednak przede wszystkim uwagę na wyniki spółek. Jedną z najbardziej popularnych w czwartek spółek był niemiecki potentat branży telekomunikacyjnej - Deutsche Telekom (1,5%), który przedstawił optymistyczne wyniki i zapowiedział powrót do wypłaty dywidendy. Ponad 2% wzrósł kurs akcji największej holenderskiej instytucji finansowej - ING Groep, która poinformowała o niespodziewanym wzroście zysku w II kwartale. Z kolei inny niemiecki potentat - koncern energetyczny E.ON - zanotował zwyżkę kursu o ponad 4%, korzystając z dobrych wyników i podniesienia prognozy zysku w całym 2003 r. Dzięki zapowiedziom wzrostu w przyszłym roku sprzedaży aut na rynku niemieckim drożały papiery największych producentów samochodów z całej Europy, takich jak włoski Fiat, francuski Renault czy niemieckie DaimlerChrysler, Porsche i Volkswagen. W takich okolicznościach główny frankfurcki indeks - DAX - zyskał 1,58%, paryski CAC-40 wzrósł o 1,67%, a londyński FT-SE 100 o 1,37%.