W lipcu do użytku oddano o 126% więcej mieszkań niż w czerwcu i o 609% więcej niż w lipcu roku ubiegłego. To już drugi miesiąc tak dobrych wyników. Wynik czerwcowy był o 160% lepszy od ubiegłorocznego. W sumie w pierwszych siedmiu miesiącach 2003 roku oddano do użytku 106,4 tys. mieszkań, czyli o 118% więcej niż w analogicznym okresie 2002 r.

Czy to już boom? Analitycy są dalecy od takiego stwierdzenia. - Na prezentowane przez GUS dane miało zapewne wpływ nowe prawo budowlane, które weszło w życie w lipcu. Ludzie w pośpiechu zgłaszali lokale już dawno ukończone i zasiedlone, oficjalnie pozostające w budowie, aby nie objęło ich nowe ustawodawstwo - mówi sceptycznie Ryszard Kowalski, szef Związku Pracodawców Producentów Materiałów Budowlanych.

Zdaniem szefa ZPPMB, ludzie boją się przepisów, wprowadzających kontrolę budów, przeprowadzanych przez nadzór budowlany. Inwestorzy chcieli oddać do użytku obiekt przed wejściem w życie nowego prawa, aby nie poddawać się tej kontroli. Na dowód takiej teorii można przedstawić statystykę dotyczącą liczby wydanych pozwoleń na budowę, których drastycznie ubywa. W związku z tym w kolejnych miesiącach dane nie powinny być już tak imponujące, choć na wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym nadal można liczyć.

Jednak na prawdziwe ożywienie w budowlance przyjdzie nam jeszcze poczekać. Są jednak nadzieje, że oczekiwanie to nie będzie długie. - Do poprawy koniunktury może się przyczynić zbliżająca się podwyżka podatku VAT na materiały budowlane. Inwestorzy, szczególnie indywidualni, mogą zechcieć zrealizować plany budowlane, zanim jeszcze zacznie obowiązywać nowa stawka podatku - mówi R. Kowalski. Optymizm w tym względzie podziela Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomistka CA IB Securities. - Już w IV kwartale bieżącego roku możemy liczyć na poprawę koniunktury, widoczną we wzroście produkcji budowlano-montażowej - mówi ekonomistka CA IB.