Ze średnich prognoz Reutersa wynika, że dynamika produkcji przemysłowej w lipcu była tylko minimalnie niższa niż w czerwcu (7,8%). - Ale trend wzrostowy będzie utrzymany - mówi Piotr Kalisz, ekonomista PKO BP. Specjaliści oczekują też dobrych danych skorygowanych o czynniki o charakterze sezonowych (czerwcowa dynamika wyniosła 7,3%).
Pomaga eksport
Ekonomiści cieszą się z ożywienia w przemyśle, zwracają jednak uwagę, że wynika ono w głównej mierze z popytu na polskie towary za granicą (według danych NBP, eksport wyniósł w czerwcu ponad 3 mld euro i był o 8,4% większy niż przed rokiem). Główny powód to spadek wartości złotego w stosunku do euro. Ale nie bez znaczenia jest też poprawa jakości polskich wyrobów oraz lepsza sytuacja finansowa producentów. Najwyższą dynamiką charakteryzuje się m.in. produkcja polskich mebli, pojazdów mechanicznych i wyrobów gumowych.
Według Jacka Wiśniewskiego, szefa działu prognoz i analiz w Pekao, dobra sytuacja w przemyśle powinna się utrzymać - Wskazują na to badania koniunktury - twierdzi ekonomista. Według GUS, ocena koniunktury w lipcu była lepsza niż w czerwcu oraz lepsza niż w lipcu 2002 i 2001 r. Przedsiębiorcy oczekują zwiększenia zamówień na swoje produkty, a tym samym zwiększenia produkcji.
Coraz lepiej w budownictwie