Reklama

Kontrakty na pogodę coraz popularniejsze

Na europejskim rynku rośnie zainteresowanie derywatami opartymi na pogodzie. Fala upałów, jaka nawiedziła niedawno nasz kontynent, powinna zachęcić więcej firm do zabezpieczania się przed ryzykiem związanym z kaprysami aury. Z tej możliwości korzystają m.in. browary uczestniczące w niemieckim festiwalu Oktoberfest i elektrownie jądrowe.

Publikacja: 22.08.2003 09:24

Producenci żywności, organizatorzy wypoczynku, firmy wytwarzające odzież coraz częściej wykazują zainteresowanie rynkiem instrumentów pochodnych opartych o zjawiska atmosferyczne - pisze wczorajszy "The Wall Street Journal Europe". Derywaty na pogodę są konstruowane tak samo, jak na stopy procentowe czy waluty. Opierają się na oficjalnych danych publikowanych przez instytuty meteorologiczne. Przedmiotem obrotu są opcje oraz bardziej wyrafinowane instrumenty (m.in. swap, collar), które pozwalają np. zabezpieczyć się równocześnie przed spadkiem i wzrostem temperatury.

Niektóre wyspecjalizowane firmy brokerskie sprzedają tzw. obligacje od katastrof (ang. cat bonds). Zabezpieczają one od ryzyka, m.in. trzęsienia ziemi i huraganu, ale nie od wahań temperatur albo opadów.

Przezorne elektrownie

i browary

Jedną z grup firm, która już teraz jest aktywna na rynku derywatów pogodowych są elektrownie jądrowe. Ocieplenie się wody w rzekach, używanej do chłodzenia reaktorów, powoduje, że są one zmuszone zmniejszać produkcję. Tego lata z tego powodu ucierpiał finansowo np. koncern Electricite de France. Regulacje obowiązujące na rynku energii stanowią, że firma nie może przerzucić wyższych kosztów na swoich klientów.

Reklama
Reklama

Wahania temperatur to nie jedyna bolączka firm, których działalność zależy od pogody. W przypadku deszczu cierpią parki rozrywki czy organizatorzy imprez na powietrzu. Browary uczestniczące w dorocznym niemieckim święcie piwa Oktoberfest zaczęły korzystać z pogodowych opcji. W zeszłym roku, kiedy w październiku w Bawarii mocno padało i piwosze nie dopisali, taka przezorność się opłaciła.

Pogoda wymówką

Jednak niewielu przedsiębiorców korzysta z możliwości wykupienia kontraktów, które ochronią ich przed kaprysami aury. Akceptują ryzyko, a nawet je wykorzystują. Słabsze wyniki finansowe czy inne niepowodzenia w biznesie można przecież zrzucić na niespodziewany czynnik, jakim są kaprysy aury. - Wiele firm uważa pogodę za wygodną wymówkę - uważa Diego Wautiers. Szefuje on firmie Coriolis Capital, która odkupiła w czerwcu platformę handlu derywatami pogodowymi od Societe Generale.

Najwięcej kontraktów dotyczy temperatury. Wysokość wypłat jest uzależniona od tego, jak mocno odchyli się ona od ustalonej wcześniej wartości. Coraz więcej kontraktów dotyczy opadów deszczu.

Na CME największe obroty

Sondaż PricewaterhouseCoopers przeprowadzony niedawno wśród firm działających w biznesie derywatów pogodowych pokazał, że w ciągu 12 miesięcy poprzedzających marzec br. liczba zawartych kontraktów wyniosła blisko 12 tys. W skali roku zwiększyła się 3-krotnie. Najwięcej transakcji jest zawieranych na Chicago Mercantile Exchange. Niedawno giełda ustanowiła połączenia z biurem meteorologicznym Wielkiej Brytanii i z londyńską giełdą Weather Xchange, aby móc zaoferować handel pogodowymi kontraktami terminowymi i opcjami europejskim przedsiębiorstwom. Wprowadzenie do obrotu takich instrumentów zapowiedział też największy giełdowy sojusz w Europie - Euronext.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama