Producenci żywności, organizatorzy wypoczynku, firmy wytwarzające odzież coraz częściej wykazują zainteresowanie rynkiem instrumentów pochodnych opartych o zjawiska atmosferyczne - pisze wczorajszy "The Wall Street Journal Europe". Derywaty na pogodę są konstruowane tak samo, jak na stopy procentowe czy waluty. Opierają się na oficjalnych danych publikowanych przez instytuty meteorologiczne. Przedmiotem obrotu są opcje oraz bardziej wyrafinowane instrumenty (m.in. swap, collar), które pozwalają np. zabezpieczyć się równocześnie przed spadkiem i wzrostem temperatury.
Niektóre wyspecjalizowane firmy brokerskie sprzedają tzw. obligacje od katastrof (ang. cat bonds). Zabezpieczają one od ryzyka, m.in. trzęsienia ziemi i huraganu, ale nie od wahań temperatur albo opadów.
Przezorne elektrownie
i browary
Jedną z grup firm, która już teraz jest aktywna na rynku derywatów pogodowych są elektrownie jądrowe. Ocieplenie się wody w rzekach, używanej do chłodzenia reaktorów, powoduje, że są one zmuszone zmniejszać produkcję. Tego lata z tego powodu ucierpiał finansowo np. koncern Electricite de France. Regulacje obowiązujące na rynku energii stanowią, że firma nie może przerzucić wyższych kosztów na swoich klientów.