- Poprzedni program, przyjęty przez ostatnie WZA, miał zostać wdrożony w czerwcu. Zabrakło środków na jego finansowanie. Do tej pory nie uzyskaliśmy pożyczki w wysokości 8 mln zł, której miał udzielić spółce jej akcjonariusz - Skarb Państwa - powiedział Czesław Schejn, prezes Tonsilu. Jego zdaniem, każdy miesiąc zwłoki kosztuje firmę milion złotych. - Gdyby realizację nowego programu restrukturyzacji rozpocząć we wrześniu, to potrzebowalibyśmy już 12 mln zł. To wymaga zgody akcjonariuszy - wyjaśnił.
Poza kłopotami finansowymi, producent głośników ma także problemy ze związkami zawodowymi. W ubiegłym tygodniu związkowcy zapowiedzieli wejście w spór zbiorowy i zagrozili strajkiem. - Pracownicy widzą, że są opóźnienia z wdrożeniem programu restrukturyzacyjnego i tracą cierpliwość, czekając na wynagrodzenia. Od 3-4 lat w spółce są opóźnienia i wypłaty są realizowane ratami. Obecnie wypłacamy pobory za maj - skomentował prezes. Wczoraj odbyło się pierwsze spotkanie zarządu ze związkami, ale nie osiągnięto porozumienia. Rozmowy będą kontynuowane w środę.
Po dwóch kwartałach br. Tonsil notuje 6,7 mln zł przychodów i 7,4 mln zł straty netto. Zobowiązania na koniec czerwca br. wyniosły 71 mln zł.