Reklama

W 2004 r. zapłacimy więcej

W 2004 r. stawki i progi podatku PIT pozostaną zamrożone trzeci raz z rzędu, zniknie większość ulg. O 9% spadnie stawka CIT-u, ale także kosztem likwidacji odliczeń. Zdaniem ekspertów, propozycje MF to podwyżka realnych obciążeń fiskalnych.

Publikacja: 28.08.2003 09:26

Rządowe propozycje zmian w systemie podatkowym przewidują nieznaczne obniżenie podatków przy jednoczesnej likwidacji większości ulg i odliczeń. Zdaniem ministra finansów Andrzeja Raczki, ma to uprościć system i spowodować zmniejszenie fiskalizmu państwa.

Minimalny spadek

Od początku przyszłego roku podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) zostanie zmniejszony z 27 do 19%. Jednocześnie jednak zniesiono ulgi oraz podniesiono z 15 do 19% stawkę podatku od dywidendy. Obowiązywać zacznie także 19-proc. podatek od dochodów kapitałowych. Korekcie ulegną także podatki PIT. Stawki i progi dla osób fizycznych pozostaną na dotychczasowym poziomie, a kwota wolna wzrośnie z 2790 zł do 3168 zł. Utrzymano możliwość wspólnego opodatkowania małżonków i osób samotnie wychowujących dzieci oraz prawa nabyte. Pogorszeniu ulegnie sytuacja firm rozliczających się według zasad PIT. Także w ich wypadku stawki pozostaną na obecnym poziomie, a stracą ulgi i odliczania. MF chce dodatkowo opodatkować zysk, jaki wypracują szkoły niepubliczne. W ramach reformy systemu przewidziano także zmiany w podatkach pośrednich. Wzrosną stawki VAT-u na niektóre towary i usługi, np. w budownictwie czy na pomoce naukowe.

Ekonomiści są zawiedzeni

W ocenie ekspertów zmiany zaproponowane przez rząd oznaczają w rzeczywistości podniesienie obciążeń fiskalnych. W przypadku podatku PIT podwyżka - zamrożenie stawek przy odebraniu ulg - jest oczywista.

Reklama
Reklama

- Idziemy pod prąd tego, co obecnie stosują nasi sąsiedzi i kraje UE. Tam obniża się podatki najbogatszym, spłaszcza stawki, nawet wprowadza podatek liniowy. My zaś powiększamy te różnice - ostrzega Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK.

Także w wypadku CIT-u nie można mówić o znacznej redukcji podatku. Wraz z obniżeniem stawki zlikwidowano większość odliczeń oraz podwyższono o 4 pkt proc. stawkę dywidendy.

- Zniesienie ulg i wzrost stawki dywidendy spowoduje, że realny podatek zapłacony przez przedsiębiorcę może być nawet wyższy niż dzisiaj. Szkoda, że resort finansów nie przedstawił symulacji kosztów dla tego rozwiązania - uważa Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Posłowie też krytykują

Z propozycji MF nie są zadowoleni także posłowie, którzy zaproponowali szereg poprawek do propozycji resortu finansów. Najczęściej powtarzały się postulaty o obniżenie stawki podatku dla najuboższych oraz wprowadzenie zapowiadanej wcześniej 19-proc. stawki PIT dla przedsiębiorców. Podczas debaty większość posłów negatywnie odnosiła się również do propozycji opodatkowania dochodów z giełdy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama