Za trzy tygodnie do obrotu trafią po trzy serie opcji kupna oraz sprzedaży, wygasające 19 grudnia br. i 19 marca 2004 r. - W dużej mierze sukces tego instrumentu będzie zależeć od wyedukowania inwestorów, jak i działalności animatorów rynku opcji, czyli domów maklerskich - mówi Wiesław Rozłucki, prezes warszawskiego parkietu. Giełda rusza z kampanią edukacyjną - materiały informacyjne dostępne są na jej stronie internetowej, od początku września rozpoczynają się też bezpłatne szkolenia. Część spotkań współorganizowana jest z domami maklerskimi. - Uważam, że opcje mają szansę zdobyć popularność wśród inwestorów indywidualnych, którzy mogą traktować ten instrument z jednej strony jak polisę ubezpieczeniową, a z drugiej - jako szansę na ponadprzeciętne zyski przy ograniczonym ryzyku straty, co odróżnia ten instrument od futures - twierdzi prezes. - Liczymy na indywidualnych inwestorów, a w przyszłości także na OFE. Giełda brała udział w przygotowaniu projektu nowej ustawy o funduszach emerytalnych. Sejm przyjął już znajdujące się w nim zapisy, które umożliwiają wykorzystywanie instrumentów pochodnych przez fundusze w celu zabezpieczeń - dodaje Adam Maciejewski, dyrektor działu notowań GPW.
Giełda szacuje, że 22 września możliwość obrotu opcjami zagwarantuje połowa brokerów. Ostatnie tygodnie to szkolenia maklerów i testowanie systemu. - Liczymy, że na 22 będziemy gotowi. Nie podjęliśmy natomiast jeszcze decyzji, czy będziemy pełnić na tym rynku rolę animatora - mówi Witold Stępień, wiceprezes DM Banku Handlowego. Podobną opinię usłyszeliśmy w CDM Pekao.
Opcja jest instrumentem dającym nabywcy prawo do kupna lub sprzedaży w przyszłości określonego instrumentu bazowego po z góry określonym kursie. Za swoje prawo nabywca płaci sprzedawcy opcji (wystawcy) premię. Na żądanie posiadacza opcji wystawca zobowiązuje się do sprzedaży instrumentu bazowego (w przypadku opcji kupna) i kupna (w przypadku opcji sprzedaży).