Wejście w życie pakietu czterech ustaw: o działalności ubezpieczeniowej, nadzorze, pośrednictwie oraz ubezpieczeniach obowiązkowych wymaga jeszcze przyjęcia 55 rozporządzeń. Pracy jest więc sporo, zwłaszcza że do 1 stycznia, kiedy ustawy wejdą w życie, zostały tylko cztery miesiące. Na rozporządzenia czekają z niecierpliwością firmy ubezpieczeniowe, bo bez niektórych np. nie mogą dokonać zmian w drukach polis czy warunkach ubezpieczenia. A do wymiany są setki, jeśli nie tysiące dokumentów.
Na razie bez poślizgu?
Na razie nie przyjęto żadnego z tych aktów. Polska Izba Ubezpieczeń w komunikacie po posiedzeniu zarządu 24 lipca br. podała, że do zakładów ubezpieczeń zostały rozesłane otrzymane z resortu finansów wstępne, robocze wersje projektów rozporządzeń. Jednak z nieoficjalnych informacji, uzyskanych przez PARKIET, wynika, że były one na tyle wstępne, że nie uwzględniały nawet wszystkich rozwiązań, jakie znalazły się ostatecznie w ustawach. Tymczasem Departament Instytucji Finansowych MF zakończył już prace nad projektami zaledwie jedenastu rozporządzeń. Wkrótce mają one trafić do konsultacji międzyresortowych. Jerzy Wysocki, prezes PIU, uzgodnił w lipcu z wiceministrem finansów Janem Czekajem (teraz zastąpił go Igor Chalupec), że projekty aktów wykonawczych będą opiniowane przez PIU przed ich skierowaniem na posiedzenie rządu. Do tej pory ubezpieczeniowcy nie dostali ani jednego.
Niezdrowy pośpiech
Akty wykonawcze miały przygotować też inne resorty. MSWiA odpowiada za projekt rozporządzenia regulujący zasady działania Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Delegacja ta znajduje się w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych. Resort powinien określić w nim m.in.: wysokość opłaty ewidencyjnej (równowartość 1 euro), sposób jej wnoszenia, zasady jej pobierania i rozliczania. W biurze prasowym poinformowano nas, że projekt jest gotowy i lada dzień wyjdzie do konsultacji z innymi resortami.