W poprzednim odcinku przedstawiłem metodę szacowania zmienności na podstawie danych historycznych. Wspominałem również, że w stosunku do tej metody istnieje podejście alternatywne, pozwalające poznać wartość tak zwanej zmienności implikowanej.
Zmienność implikowana
Implikowana zmienność to zmienność wynikająca z obserwowanej ceny akcji. W najprostszy sposób można opisać poszukiwanie odpowiedniego poziomu zmiennej jako wstawianie metodą prób i błędów odpowiedniej wartości do równań modelu Blacka&Scholesa, tak aby końcowy wynik odpowiadał bieżącej cenie opcji. Najlepiej jeżeli istnieje kilka różnych opcji o tym samym instrumencie bazowym - wtedy możemy otrzymać wartość zmienności implikowanej z kilku źródeł. W takiej sytuacji najlepiej za wynik ostateczny przyjąć średnią ważoną z otrzymanych wyników cząstkowych. Przy czym należy pamiętać, że największe znaczenie mają zmienności pochodzące z najkrótszych (najszybciej wygasających) opcji in the money lub at the money. Zdecydowanie mniejsze znaczenie należy przypisywać opcjom będącym głęboko out of money, które po prostu najczęściej w bardzo ograniczony sposób reagują na wszelkie zmiany kursu instrumentu bazowego.
Jak wspomniałem, wcześniej nie wydaje mi się, aby ta metoda szacowania zmienności miała zbyt duże zastosowanie, szczególnie na początku notowań opcji. Nie należy jednak o niej zapominać, ponieważ może być czasami źródłem dodatkowej wiedzy i uzupełniać nasze obecne wyliczenia. Dosyć dużo miejsca poświęciłem parametrowi zmienności, ale jeszcze raz pragnę podkreślić, iż w wycenie opcji ma on kluczowe znaczenie. Dlatego tak ważne jest poznanie i dobre zrozumienie sensu istnienia tego wskaźnika.
Giełda nam pomoże