Reklama

Arbitraż na dużą skalę

Na ostatnich dwóch sesjach zawarto rekordowo dużo transakcji arbitrażowych. Inwestorzy zarabiający na nieefektywnej wycenie kontraktów terminowych na WIG20 mieli ok. 11-proc. udział w obrocie największymi spółkami na sesji wtorkowej i 6,5% w środę. Ich zysk, który zrealizują najpóźniej za 15 dni, powinien wynieść około 150--200 zł na jednym kontrakcie.

Publikacja: 04.09.2003 09:00

Przez sporą część wtorkowej i wczorajszej sesji wrześniowa seria kontraktów terminowych na WIG20 była notowana około 30 pkt powyżej instrumentu bazowego. Biorąc pod uwagę fakt, że pochodne te wygasają już za 15 dni, powinny być notowane, maksymalnie 4-5 pkt powyżej indeksu. Jeżeli ta różnica przekroczy około 15 pkt, opłacalny staje się arbitraż.

Spore zyski gwarantowane

Inwestorzy najczęściej kupowali koszyk akcji tworzących WIG20 o wartości około 340 tys. zł i sprzedawali 20 kontraktów. Zdarzały się także mniejsze transakcje - na akcje o wartości około 105 tys. zł i na 6 kontraktów terminowych. We wtorek wykonano ich około 100, a w środę blisko 70. Ze względu na liczbę tych transakcji nie mogły one pozostać bez wpływu na notowania. Jednorazowe kupno walorów 20 spółek powodowało czasami wzrost indeksu o 3-4 pkt.

Łączna wartość kupionych przez te dwie sesje akcji wynosi około 53 mln zł, co odpowiada 3100 kontraktom terminowym. Przy założeniu, że zysk na jednym kontrakcie wynosi od 150 do 200 zł (15-20 pkt), zarobek na ostatnich transakcjach powinien wynieść od 465 do 620 tys. zł. Biorąc pod uwagę wielkość zainwestowanych pieniędzy, oznacza to roczną stopę zwrotu od 20 do 27%.

Nie tylko fundusze

Reklama
Reklama

Na GPW działają dwa zamknięte fundusze inwestycyjne, których celem jest realizowanie transakcji arbitrażowych. Od początku działalności nie miały zbyt dużo takich okazji do zarabiania jak podczas ostatnich dwóch sesji. Wprawdzie nieefektywność rynku istniała, ale częściej jej likwidacja wymagała krótkiej sprzedaży akcji, a ta ze względu na ograniczenia ustawowe, nie mogła być stosowana na akcjach wszystkich spółek z indeksu WIG20. Teraz sytuacja jest odwrotna. Z kupnem akcji nie ma problemu i zarządzający mają okazję się wykazać. Do aktywnego uczestnictwa w opisanych transakcjach przyznają się zarówno pracownicy Pioneera, jak i Millennium. Z obliczeń i uzyskanych informacji wynika jednak, że mają konkurencję w postaci przynajmniej jednego dużego inwestora, który mógł wykonać nawet 1/3 opisanych transakcji.

Zalety przeważają

Niewątpliwie arbitrażyści poprawiają płynność rynku i czynią go coraz bardziej efektywnym. Zawierają coraz więcej transakcji, z czego mogą się cieszyć biura maklerskie. Tylko na ostatnich dwóch sesjach arbitrażyści mogli zapłacić około 300 tys. zł prowizji. Należy jednak pamiętać, że w pewnych sytuacjach mogą też destabilizować rynek. Może się tak zdarzyć już na sesji 19 września. Jeżeli do tego czasu nie pojawi się okazja do zrealizowania zysków z zawartych ostatnio transakcji, czyli kontrakty nie spadną poniżej indeksu, to podczas ostatniej godziny piątkowych notowań na rynek trafią akcje spółek z WIG20 za kilkadziesiąt milionów złotych. To, przy małej płynności, może spowodować sporą zniżkę kursów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama