Optymizmem może napawać opublikowany w piątek przez Brytyjsko-Polską Izbę Handlową tzw. indeks otoczenia biznesu za sierpień. Wynika z niego, że inwestorzy zagraniczni mają coraz większe zaufanie do polskiego rynku jako dobrego miejsca do prowadzenia interesów. Zdaniem Davida Thomasa, prezesa BPIH, może to być sygnałem wskazującym na początek stabilnej poprawy sytuacji, a nie tylko krótkookresową reakcją na ostatnie wskaźniki makroekonomiczne polskiej gospodarki.

Z opinią taką zgadza się Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK. - Wysoki wzrost gospodarczy oraz wejście Polski do Unii Europejskiej to będą dwie przyczyny, dla których nasz kraj może poprawić swoją pozycję - powiedział. Pomóc może też utworzenie przez rząd specjalnej agencji opiekującej się inwestorami zagranicznymi. Jednak jej działania nie będą miały znaczenia decydującego o przyciąganiu inwestorów. Zdaniem Andrzeja Szejny, wiceministra odpowiedzialnego za promocję gospodarczą naszego kraju, w przyszłym roku możemy liczyć na napływ BIZ na poziomie ok. 6-8 mld dolarów, a później nawet na 10 mld dolarów rocznie. Wiele wskazuje jednak na to, że nad Wisłą lokalizowane będą raczej inwestycje z sektora usług. - Inwestycje o charakterze produkcyjnym będą parły na Wschód, gdzie siła robocza będzie tańsza niż w Polsce i innych krajach Wspólnoty - dodaje ekonomista.

W ubiegłym roku niezwykle dobry wynik, jeżeli chodzi o napływ BIZ, osiągnęli nasi południowi sąsiedzi. Dzięki przyciągnięciu 9,3 mld dolarów bezpośrednich inwestycji zagranicznych w ub.r. Czechom udało się zająć pod tym względem 19. miejsce na świecie. Tymczasem w Polsce, która jeszcze do niedawna była liderem w przyciąganiu zagranicznych inwestycji wśród krajów Europy Środkowej i Wschodniej, ulokowano jedynie 6 mld dolarów (dane PAIZ). Zdaniem M. Relugi, można znaleźć co najmniej kilka przyczyn, dla których Polska wypada słabo w tych statystykach. - Główny powód to wstrzymanie prywatyzacji w naszym kraju i jednoczesne gwałtowne jej przyspieszenie w Czechach i na Słowacji- mówi Maciej Reluga.