Po sierpniowym przyspieszeniu spadku notowań wspólnej waluty względem dolara, wrzesień przyniósł jej wyraźne umocnienie. Kurs dotarł w okolice 1,11 dolara, gdzie przebiega prawie trzymiesięczna linia trendu spadkowego. Jej przełamanie oznaczałoby zakończenie korekty głównej tendencji rosnącej, trwającej od wiosny ub.r. Prawdopodobne byłoby wtedy, że za euro trzeba będzie w przyszłym roku zapłacić ponad 1,2 dolara. Wzrost wartości euro na międzynarodowym rynku spowodował, że dolar nie przebił się przez 4,03 zł. Jego notowania względem złotego pozostały więc w dwuletnim kanale spadkowym. Można oczekiwać, że w kolejnych dniach będzie testowany poziom 3,9 zł.
W ubiegłym tygodniu Strayer ogłosił wypłatę dywidendy za III kwartał tego roku w wysokości 0,065 dolara na akcję. To daje rocznie 26 centów. Przy giełdowym kursie bliskim 100 dolarów nie jest to wielkość godna uwagi przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Inwestorzy w tym przypadku "kupują" stabilny rozwój firmy w ostatnich latach, przekładający się na stopę zwrotu z akcji powyżej średniej rynkowej.