Ekonomiści , analitycy i część opozycji politycznej oskarżają rząd o mocne pogłębienie nierównowagi wewnętrznej poprzez luźną politykę fiskalną i straszą lawinowym wzrostem długu publicznego, który w przyszłym roku może przekroczyć już 55% PKB.
Zgodnie jednak z prezentowaną od wiosny tego roku koncepcją wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera rząd przede wszystkim chce pobudzić gospodarkę do wzrostu, a deficytem i długiem publicznym zająć się później, na szybkiej już 5,0% ścieżce rozwoju.
Dlatego też rząd zdecydował się obniżyć podatek dla wszystkich przedsiębiorców, także tych którzy podlegają rygorom ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) do 19%. Obniżka podatków dla małych przedsiębiorców rozliczających się według PIT to jedyna większa zmiana w porównaniu z przyjętymi w lipcu założeniami do budżetu.
Wprowadzamy opcję podatkową dla przedsiębiorców w 2004 roku. Przedsiębiorcy, którzy rozliczają się na zasadzie PIT, będą mogli wybrać dotychczasowe zasady, albo 19% podatek liniowy - bez ulg, bez zwolnień, bez kwoty wolnej" - powiedział Hausner na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.
Zdaniem Hausnera takie obniżenie podatków daje możliwość osiągniecie 5,0% wzrostu gospodarczego w przyszłym roku, czyli takiego, ile pierwotnie zapisał rząd w założeniach i co potem zmienił na 4,5-5,0%. Przy takim tempie gospodarka ma generować nowe miejsca pracy tak, aby stopa bezrobocia spadła z utrzymującego się od prawie dwóch lat poziomu 17,0-18,0%.
Z badań przeprowadzonych przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych (PKPP) wynika, że ujednolicenie podatków dla wszystkich firm na poziomie 19% pozwoli stworzyć ponad 90.000 nowych miejsc pracy i przyczyni się do zmniejszenia szarej strefy.