Środowe notowania na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od spadku cen akcji. Inwestorów zaniepokoiła negatywna prognoza sprzedaży opublikowana przez czołowego producenta mikroprocesorów - Texas Instruments. Spowodowało to przecenę walorów tej spółki o ponad 5%. W ślad za nią podążyli inni potentaci z branży high-tech, na czele z Intelem (-1,7%). Analitycy z optymizmem patrzą jednak w najbliższą przyszłość amerykańskiego rynku. Ich zdaniem, obecne spadki to tylko korekta tendencji wzrostowej. Już w piątek impulsem do ponownych zakupów powinny być publikacje najnowszych raportów makroekonomicznych na temat sprzedaży detalicznej i zaufania konsumentów. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones stracił 0,94%, a wskaźnik koniunktury w branży nowoczesnych technologii - Nasdaq Composite spadł o 2,62%.

Również na największych giełdach europejskich dominowały wczoraj spadki. Inwestorzy negatywnie odebrali przede wszystkim gorsze od oczekiwanych prognozy całorocznych wyników podawane przez spółki. We wtorek pesymistycznie o spodziewanych przychodach wyraził się zarząd fińskiego koncernu Nokia. Jego akcje kontynuowały wczoraj zniżkę. Tym razem straciły 4,5%. Wczoraj do Nokii dołączył m.in. holenderski producent piwa - Heineken (właściciel Żywca), który poinformował, że, ze względu na wysoki kurs euro w I półroczu, w całym 2003 r. zysk i sprzedaż nie wzrosną zgodnie z oczekiwaniami rynku. Kurs akcji spółki spadł o 1,6%. Kolejną spółką, która zrewidowała prognozę była spółka hotelarska Accor (strategiczny inwestor Orbisu). Francuzi poinformowali, że zysk przed opodatkowaniem obniży się w tym roku prawdopodobnie o ok. 29% do ok. 500 mln euro. Walory spółki staniały o 2,7%. W Niemczech liderem spadków był koncern motoryzacyjny DaimlerChrysler (-2,9%). Prezes spółki Juergen Schrempp powiedział dziennikarzom, że ze względu na złą koniunkturę w Europie popyt na samochody produkowane przez spółki jest zbyt niski. Frankfurcki indeks DAX stracił 1,60%. Paryski CAC-40 obniżył się o 1,38%, a londyński FT-SE 100 spadł o 0,28%.