Dzięki podpisaniu kontraktów długoterminowych (KDT) na dostawy energii dla Polskich Sieci Elektroenergetycznych elektrownie zaciągnęły kredyty o łącznej wartości ok. 17 mld zł. Środki posłużyły na realizację inwestycji. Ponieważ likwidacja KDT, stanowiących zabezpieczenie kredytów, uderza w elektrownie, dostaną one rekompensatę pieniężną. środki mają pochodzić z emisji obligacji, jaką ma przeprowadzić spółka zależna od PSE.

W ustawie regulującej proces likwidacji KDT jest jednak zapis, który budzi sprzeciw banków. Zgodnien z nim, gdy emisja papierów dłużnych nie powiedzie się z braku chętnych do ich zakupu, elektrownie zamiast pieniędzy dostaną właśnie obligacje. - Ten zapis to koło ratunkowe dla programu likwidacji KDT. Elektrownie dostaną obligacje po nominale. Jeżeli będą chciały spłacić nimi kredyty bankowe, to najprawdopodobniej my będziemy mogli zaproponować im ok. 60-70% wartości papierów dłużnych, a reszta długu zostanie niespłacona i dodatkowo obłożona wyższym oprocentowaniem - uważa pragnący zachować anonimowość bankowiec.

Jego zdaniem, realizacja takiego scenariusza będzie oznaczać kompromitację Citibanku oraz rządu - jako organizatorów emisji obligacji.