Elektrim podpisał w niedzielę porozumienie z Vivendi i Deutsche Telekom (DT) o sprzedaży 51 proc. udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej za 1,1 mld euro. Z tej transakcji Vivendi ma otrzymać 700 mln euro, a Elektrim 400 mln euro. Strony zobowiązały się, że do 19 września 2003 roku dołożą wszelkich starań, aby uzgodnić ostateczne warunki transakcji.
Zdaniem Nurowskiego niedzielne porozumienie oznacza wyzerowanie wszelkich zobowiązań Elektrimu Telekomunikacja wobec Vivendi i Elektrimu. Elektrim Telekomunikacja był winien Vivendi ponad 500 mln euro. Natomiast od Elektrimu spółka ta dostała 50 mln euro. "Porozumienie to będzie także oznaczało, że bezprzedmiotowe staną się wszystkie postępowania arbitrażowe, które prawdopodobnie zostaną zawieszone" - powiedział Nurowski.
Elektrim jest uwikłany w kilka postępowań arbitrażowych, które dotyczą PTC. Warszawska spółka prowadzi arbitraż z DT, Vivendi i Elektrimem Telekomunikacja. Nurowski odpiera zarzut, że Elektrim zgodził się na sprzedaż PTC po zaniżonej cenie. Analitycy szacowali, że za kontrolny pakiet udziałów w PTC mógł być wart 2 mld euro. "Czy to jest tanio, czy drogo pokaże czas. Elektrim nie mógł dłużej czekać, gdyż widmo fatalnie skonstruowanej umowy z obligatariuszami powodowało, że spółka nie mogła normalnie funkcjonować" - powiedział. Dodał, że ostateczna cena była kompromisem ze wszystkich stron. DT podniosło ofertę, Vivendi zgodził się na rezygnację z wierzytelności Elektrimu Telekomunikacja, a Elektrim ustąpił z ceny (wcześniej informował, że będzie to 450 mln euro). Zdaniem prezesa Elektrimu, po sprzedaży perły w koronie, jakim było PTC, Elektrim będzie się koncentrował na sektorze energetycznym. Na początku lipca Elektrim zwrócił się do MSP o przesunięcie terminu oddania Pątnowa II z końca marca 2005 roku na koniec grudnia 2005 roku. Zgoda taka wymagała jednak zmiany umowy prywatyzacyjnej ZE PAK. Przesunięcie terminu oddania inwestycji Pątnów II pozwoliłoby Elektrimowi spokojnie myśleć o znalezieniu koniecznego finansowania inwestycji, która obecnie jest zawieszona z powodu jego kłopotów finansowych. Na początku września Elektrim zaproponował MSP, by do czasu rozstrzygnięcia przez sąd, czy umowa prywatyzacyjna jest ważna, czy nie, obie strony powstrzymały się z wykonywaniem uprawnień korporacyjnych. W zamian MSP miałoby się zgodzić na przedłużenie terminu oddania inwestycji, co pozwoliłoby na uruchomienie zatrzymanej inwestycji. (PAP)