RWE, właściciel warszawskiego zakładu energetycznego Stoen, zwinie swoje interesy w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie do końca br. Nie zrezygnuje tylko z handlu węglem w tym regionie. Niemiecka spółka zdecydowała się zakończyć operacje na północnoamerykańskim rynku zaledwie rok po rozpoczęciu tam działalności. Jej wejście na ten rynek z wielkim niepokojem przyjęli wtedy miejscowi konkurenci osłabieni niedawnym bankructwem Enronu. Firma RWE Trading Americas zatrudnia ok. 150 osób.
Prezes RWE Harry Roels, który objął to stanowisko w tym roku, zamierza zmniejszyć zadłużenie spółki poniżej 20 mld USD w 2005 r., z 22,3 mld euro na koniec czerwca br. Do 1 października firma ma połączyć różne jej części handlujące energią elektryczną w jeden oddział zajmujący się dostawą prądu.
RWE zatrudnia ponad 500 osób w centrali w Essen i biurach od Londynu przez Madryt po Warszawę. Jej obroty w ub.r. wyniosły 441 terawatogodzin w rzeczywistych dostawach energii i 347 terawatogodzin w derywatach stosowanych do zabezpieczenia się przed ryzykiem. Pod tym względem RWE jest największą spółką w Europie. Handluje energią elektryczną, gazem ziemnym, węglem i ropą naftową.