Eurex US, bo tak będzie się nazywać nowy elektroniczny rynek, od początku lutego przyszłego roku zaoferuje obrót przez 20 godzin dziennie takimi samymi kontraktami futures i opcjami na amerykańskie papiery rządowe, które notowane są teraz na największej giełdzie derywatów w USA - Chicago Board of Trade (CBOT). Są to obecnie najpopularniejsze instrumenty pochodne w Stanach Zjednoczonych. Inwestorzy obracają nimi m.in. w celu zabezpieczenia się przed zmianami stóp procentowych.
Promujący w Chicago nowy rynek dyrektor generalny Eurex - Rudolf Ferscha podkreśla, że konkurencyjne opłaty oraz nowoczesny elektroniczny system obrotu powinny przyciągnąć inwestorów handlujących teraz na CBOT. Co ciekawe, do 2000 r. CBOT współpracowała z Eurex i korzystała właśnie z elektronicznego systemu europejskiego rynku. W ub.r. Amerykanie zakończyli jednak współpracę z Eurex, a zarząd niemiecko-szwajcarskiej giełdy zdecydował, że w takich okolicznościach uruchomiony zostanie samodzielny rynek w USA.
Konkurencyjne opłaty
Eurex przynajmniej przez pierwszych pięć lat działalności zamierza pobierać od każdej strony transakcji od 20 do 30 centów, co powoduje, że opłata od zawarcia jednego kontraktu nie będzie większa niż 60 centów. Dla porównania, inna giełda terminowa z Chicago - Chicago Mercantile Exchange (CME) od transakcji przeprowadzonej w sposób tradycyjny, czyli za pośrednictwem porozumiewających się na parkiecie maklerów, pobiera 58 centów, ale od operacji rozliczanej elektronicznie już 72 centy. - Szacujemy, że każdy inwestor, który przeniesie się do nas, tylko dzięki niższym opłatom zaoszczędzi rocznie średnio 100 mln USD - twierdzi R. Ferscha.
Poza opcjami i kontraktami futures na amerykańskie papiery skarbowe, inwestorzy korzystający z usług amerykańskiego oddziału Eurex będą mogli handlować derywatami opartymi na wielu europejskich instrumentach, takich jak np. indeks grupujący 50 największych spółek ze Starego Kontynentu - Dow Jones Stoxx 50 czy główny wskaźnik giełdy frankfurckiej - DAX.