61,6 mln zł to wynik o wiele lepszy w porównaniu z I półroczem 2002 r., kiedy podmioty maklerskie poniosły w sumie stratę równą 8 mln zł. Na wynik półroczny największy wpływ miał II kwartał, po trzech pierwszych miesiącach bowiem wynik finansowy wyniósł 22,4 mln zł.
Przychody z całokształtu działalności wszystkich przedsiębiorstw obniżyły się o 11,7% względem I półrocza 2002 r. do 385 mln zł, podczas gdy odpowiadające im koszty spadły o 27%, do 323,2 mln zł. - Poprawa rentowności to wynik przeprowadzonej w ciągu ostatnich lat restrukturyzacji i znacznej redukcji kosztów. Osiągamy lepsze wyniki, mimo że do czerwca włącznie obroty giełdowe dramatycznie spadały - mówi Ryszard Czerwiński, członek zarządu Domu Maklerskiego BZ WBK.
Zdecydowaną poprawę sytuacji podmiotów maklerskich, do których zalicza się zarówno giełdowych brokerów, jak i instytucje zarządzające aktywami, powinien przynieść natomiast III kwartał. - Wbrew powszechnej opinii, że większość środków popłynęła do funduszy inwestycyjnych, zauważyliśmy też uaktywnienie rachunków inwestycyjnych osób fizycznych - uważa R. Czerwiński. Podobną sytuację zauważa Maciej Trybuchowski, szef Biura Maklerskiego BGŻ. - Drugie półrocze powinno być bardzo dobre. Jesteśmy biurem detalicznym i przy większych obrotach rynkowych osiągnęliśmy w ostatnich miesiącach wzrost udziału w rynku akcji o ok. 0,5 pkt proc., do 1,3%.
Główny Urząd Statystyczny wziął pod uwagę w swoim zestawieniu 35 domów i biur maklerskich, posiadających licencję na prowadzenie działalności maklerskiej i trzy w trakcie likwidacji. Na koniec czerwca instytucje te prowadziły 1,1 mln rachunków papierów wartościowych (wraz z rynkiem niepublicznym). Wartość zgromadzonych na nich akcji zmalała o ponad 17%, do 19,2 mld zł.