Od prawie dwóch lat decyzje podejmowane na walnych zgromadzeniach banku były zawsze zaskarżane przez drobnych udziałowców. DB 24 nie mógł więc przeprowadzić m.in. wymaganych prawem zmian w statucie. W celu przełamania tego impasu NWZA, które odbyło się w lipcu, zostało zwołane z upoważnienia sądu. Taka procedura miała utrudnić blokowanie uchwał przez akcjonariuszy. - Zaskarżenie uchwał nie wpłynie na proces rejestracji statutu spółki. Akcjonariusze nie mają do tego podstaw prawnych - powiedziała Sabina Salamon, rzecznik DB 24.
Drobni akcjonariusze nadal starają się utrudniać działanie banku. W ostatnich dniach zaskarżyli uchwały, które dotyczyły dochodzenia roszczeń o naprawienie szkody, wyrządzonej przez byłych członków zarządu - Jana Blajera i Ryszarda Błachuta - oraz byłego członka rady nadzorczej - Józefa Mędralę. Bank zarzuca im nieprawidłowości w udzielaniu kredytów. W 1999 r., czyli w czasie, gdy te trzy osoby były w kierownictwie banku (wówczas nosił on nazwę Bank Współpracy Regionalnej), ten zanotował stratę netto w wysokości 97,5 mln zł. Upadku BWR udało się uniknąć tylko dzięki wejściu do niego inwestora, którym został Deutsche Bank (ma obecnie 95% kapitału).
Akcjonariusze mniejszościowi postanowili zaskarżyć również uchwały podjęte na WZA banku w maju dotyczące m.in. podziału zysku za 2002 rok, udzielenia absolutorium członkom rady nadzorczej oraz członkom zarządu.