W kiepskich nastrojach kończyli wczorajszą sesję posiadacze długich pozycji w kontraktach terminowych. Grudniowa seria futuresów na WIG20 zniżkowała o blisko 4%, do 1498 pkt. Spadki przeważały także na pozostałych klasach kontraktów, wśród których tylko pochodnym na euro udało się zanotować wzrost. Spadek kontraktów na WIG20 poniżej 1510 pkt nie jest dobrym sygnałem na najbliższe sesje. Przecena doprowadziła do przełamania przyśpieszonej linii trendu oraz wyraźnie potwierdziła wcześniejsze przełamanie średniej kroczącej z 30 sesji. Trudno w takiej sytuacji oczekiwać odważnego powrotu kupujących na rynek i mimo że krótkoterminowy potencjał trendu spadkowego może wydawać się ograniczony, to w sytuacji, kiedy na rynku panuje podaż, a do najbliższego solidnego wsparcia brakuje prawie 100 pkt, otwieranie długich pozycji wydaje się obarczone dużym ryzykiem. Lepiej więc wstrzymać się z kupnem kontraktów. Wystarczającym powodem do powrotu w szeregi byków będzie dopiero przebicie się ponad 1562 pkt. Tutaj opór wyznacza lokalny szczyt z połowy września.
Wydarzeniem wczorajszego dnia był debiut opcji na WIG20. Wiele wskazuje na to, że instrumenty te mają szanse bardzo szybko dorównać popularności kontraktom terminowym na akcje spółek. Wolumen obrotu wszystkimi seriami opcji wyniósł 237 sztuk, a sesja zakończyła się ze 186 otwartymi pozycjami. Wprawdzie nie są to liczby powalające na kolana, ale jak na pierwszy dzień obrotu, można uznać je za satysfakcjonujące. Większe zainteresowanie towarzyszyło opcjom kupna. Tutaj wolumen wyniósł 150 pochodnych (w przypadku opcji sprzedaży było to 87). Najpopularniejszą serią była grudniowa opcja kupna z ceną wykonania 1600 pkt.