? Efekty finansowe działań funkcjonariuszy celnych są bardzo niskie i znacznie rozbieżne z szacunkami przedstawianymi opinii publicznej ? ocenia Paweł Banaś, dyrektor Departamentu Gospodarki, Skarbu Państwa i Prywatyzacji NIK. W izbach celnych objętych kontrolą wartość odzyskanych należności celno-podatkowych wynosiła około 5% wstępnych szacunków. Na przykład w białostockiej Izbie Celnej przy deklarowanych należnościach 10 mln zł, w ciągu ponad trzech lat odzyskano zaledwie 116 tys. zł.

Według NIK, przyczyną tych różnic jest słaby system obiegu informacji. Służby nie realizują także wszystkich celów określonych w strategii działania administracji celnej. Nie objęto na przykład powtórną kontrolą planowanych 10% podmiotów handlujących towarami z zagranicą. Na razie skontrolowano ok. 1%.

Oddzielnym problemem jest nieskuteczna ochrona polskich interesów na forum Światowej Organizacji Celnej. ? W naszej opinii Służba Celna nie była należycie przygotowana do tak ważnych prac na forum światowym. Nasze pretensje dotyczą również Ministerstwa Finansów, które powinno być bardziej zainteresowane tą sprawą ? mówi P. Banaś. O niekompetencji polskich służb świadczyć może na przykład przebieg negocjacji w prawie ceł na tytoń. W wyniku niekorzystnych decyzji Światowej Organizacji Celnej budżet naszego kraju stracił ok. 600 mln zł.

Ponadto szwankuje kontrola wewnętrzna. Od dłuższego czasu NIK walczyła o jej wzmocnienie. Tymczasem po włączeniu Służby Celnej do Ministerstwa Finansów liczba wewnętrznych kontrolerów jeszcze się zmniejszyła.